niedziela, 31 sierpnia 2014

Back to school , czyli Kisho robi wszystko inaczej ;D

Cześć witam was bardzo serdecznie ;) Już jutro, a w sumie we wtorek, usłyszymy pierwszy dzwonek. Ja idę do 3 gimnazjum. Nie chcę robić typowego "Back to school", bo ja ciekawych rzeczy do szkoły nie mam. Lubię oglądać takie typu filmy, ale ja się chyba nie nadam ;p Powiem wam za to jak ja szykuję się na nowy rok szkolny, jakie mam obawy itp. Zaczynajmy!

Ja idę do ostatniej klasy gimnazjum. Podobno 2 klasa jest najtrudniejsza. Bardzo mnie to cieszy, bo dla mnie była jak dotąd najłatwiejsza :) Spodziewam się, że 3 klasa będzie w dużej mierze złożona z powtórek do egzaminu gimnazjalnego, ale nie szykuję się żeby było tak łatwo :P Wiem, że będę miał dużo pracy z religii, bo zeszyt ćwiczeń jest z 2 razy grubszy niż rok i dwa lata temu ;/
-Ogólnie religia to przedmiot bezsensowny. Nie powinno być religii w szkole. Moim zdaniem jest to bardzo rasistowskie, bo pewnie nie ma religii dla żydów czy innych ludzi innych religii.- Zdenerwowało mnie również to, że na ostatni rok dali mi bardzo dużo bezsensownych przedmiotów, czyli... Edukacja dla bezpieczeństwa -nie wiem co się spodziewać ;/ -, zajęcia techniczne -miałem je już w klasie 1-, zajęcia artystyczne -za dobrze wiem czego się spodziewać i to mnie martwi xd- i plastyka. Prawie wszystkie są to zajęcia związane z kwestiami artystycznymi. Szczerze to wolałbym mieć matematykę zamiast tych lekcji. Więcej bym z lekcji matematyki spożytkował, a do tego w 3 kl. wolę skupić się na powtórkach niż na robieniu jakiś zadać na te lekcje. Oczywiście do tego dochodzi ukochany wdż -,- czyli kolejna bezsensowna lekcja.
Kwestie poważniejsze to bierzmowanie i egzamin gimnazjalny. Zacznę od tego pierwszego.

Nie wiem dlaczego, ale nie chcę brać bierzmowania. Wszystkie zaliczenia mam na najwyższy poziom ;D a osobą religijną nie jestem. Księdzem też nie zostanę, choćbym chciał -ale bym nie chciał-bo głosiłbym same herezje xd Nie czuję potrzeby żeby brać bierzmowanie i czuję pewien strach/niepewność. Z jakiego powodu? Nie wiem ;<

Egzaminem gimnazjalnym się nie przejmuję. Puki jest daleko to udaję, że go nie ma. Tak naprawdę nie zdaję sobie sprawy, że szkoła będzie za te kilkanaście godzin xd nie mam jej w świadomości.

W tym roku zamierzam dać z siebie wszystko. Główne zajęcia z których planuję się uczyć to matematyka i język angielski, ponieważ te przedmioty idą mi dość kiepsko i ich będę potrzebować, aby dostać się na studia ;>

Triki lub rady jakie mogę dać to...
-Ja założyłem sobie w tamtym roku zeszyt. W tym też tak zrobię. Zapisuję sobie tam plan lekcji mój i mojej pani. Mojej pani dlatego, bo moja wychowawczyni uczy historii i nie ma jej zawsze na wszystkich lekcjach, czasami przychodzi tylko na 3 lekcje. Piszę tam również kiedy i z czego mam testy/kartkówki i inne szkolne rzeczy ;D
-Druga rada to żeby poprzyklejać sobie w widocznym miejscy karteczki. Nie robiłem tego nigdy. To jest fajne, bo nie muszę zaglądać do tego zeszytu. W pewnym momencie w szkole zapominam o nim. Jak sobie zapiszę na kartce i przykleję ją do szafki nam moim biurkiem to na pewno ją zauważę ;p
-Nie przejmujcie się wszystkim ;> Nie warto sobie psuć nerwów z powodu 1 z historii czy innego przedmiotu. Zawsze można poprawić.
-Ostatnia rada - trochę pesymistyczna- jeżeli umiesz matmę to wygrałeś życie ;D humaniści mają przerąbane :< Na poważnie to jest prawda. Musisz umieć matmę do wszystkiego. Jeżeli brakuje ci podstaw do zaglądnij w internety ja przez lato wyuczyłem się ułamków ja ta lala (pani z korków mi kazała) znajdzie w internecie wszystko!

//Kisho



1

środa, 27 sierpnia 2014

[Przepis] Chleb bananowy


Cześć :)
Ostatnio moja siostra znalazła przepis na chleb bananowy. Tak bananowy. Dla nas to nie było nic dziwnego, bo kiedyś dostawaliśmy dużo produktów typowo jedzeniowych od rodziny z ameryki. Z biegiem czasu skończyli przysyłać, bo skończyli przyjeżdżać. Zawsze jak mój kuzyn nas odwiedzał m.in przywoził chleb bananowy. Oczywiście był to produkt "z proszku" co się wiąże, że na pewno był bardzo sztuczny.
Gdy siostra mi o tym powiedziała to od razu się ucieszyłem, bo ten chleb ma taki pyszny smak, że jak raz się go skosztuje to się o nim nigdy nie zapomni. Gwarantuje.
Przepis znaleźliśmy na tej stronie. My go trochę zmodyfikowaliśmy. Napiszę wam jak powinien wyglądać oryginalnie, a obok będą nasze ulepszenia.



Składniki:

  • 3 lub 4 dojrzałe banany, rozgniecione
  • 1/3 szklanki roztopionego masła
  • 3/4 szklanki cukru (można dać mniej, chlebek jest dość słodki) (My daliśmy 1/2 szklanki)
  • 1 roztrzepane jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (Nie jestem pewien, ale my chyba nie dodaliśmy wanilii)
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej (Nam się wsypało ok.1,5 łyżki ;p)
  • szczypta soli
  • 1,5 szklanki mąki pszennej

Należy w dużym naczyniu rozgnieść banany. My to zrobiliśmy ręcznie. Nie wiem czy to uda się to się zrobić mikserem. W dużym naczyniu wymieszać roztopione masło z rozgniecionymi bananami. Wmieszać cukier, roztrzepane jajko, wanilię. Na końcu dodać mąkę wymieszaną z sodą i szczypta soli. Wymieszać.

Piec przez godzinę czasu w piekarniku nagrzanym do 170°C, w formie keksówce o wymiarach 10 x 20 cm.

Smacznego :)


Jak mówiłem wcześniej chleb bananowy jest przepyszny. Oczywiście nie zastąpi on normalnego chlebka, bo jest to jednak wypiek słodki. Nawet nie nadawałby się do posmarowania masłem xd Nie mam pojęcia dlaczego nazywa się chlebem, a nie ciastem, ale nie ważne :D Ważne, że jest pyszny ^^ 

Dajcie znać czy mieliście kontakt z takim chlebem, czy to wasze pierwsze spotkanie. 




0

wtorek, 26 sierpnia 2014

Chcę i będę ! ...pisać znaczy się xd

Hej.
Ostatnio zastanawiałem się czy pisać czy nie. Pierwszy komentarz dobił mnie do granic możliwości i postanowiłem zostawić blog na pastwę losu. W sumie przez pewną chwilę chciałem zostawić blog. Drugi komentarz zobaczyłem wczoraj. Podniósł mnie na duchu i postanowiłem, że będę pisać. Nie wiem o czym. Po prostu będę, dlatego nagłówek się zmienił na "Kisho pisze". Wiem, że na pewno na blogu nie będzie recenzji książek i filmów, a jeśli będą to bardzo rzadko i nie będą one głównym tematem bloga. Chciałbym pisać o książkach i zastanawiam się o założeniu bloga o tylko i wyłącznie o książkach. Zobaczę. Do zobaczenia wkrótce ;)
//Kisho
1

czwartek, 21 sierpnia 2014

[LifeStyle] Moi ulubieni YouTuberzy

Hejka..
Byli ulubieni blogerzy, teraz czas na Ytuberów :) Mam ich dość sporo, ponieważ bardzo lubię oglądać filmy na YT. Niektóre osoby kształtują mój charakter. Wiadomo niektórzy bardziej, inni mniej. Teraz już dużo mnie, ale 2 lata temu YT miał duży wpływ na moje życie. W tedy w sumie zacząłem bardziej oglądać na nim filmy. Mam grupkę (no dość sporą). Grupę osób, które oglądam. Czasem zmieniam. Nie powiem, że to jest mój ulubiony team i on się nie mieni. Zmienia on się dość często. Subuję inny, a unsubuję jeszcze innych, ale mam kilku ytuberów, których oglądam już dość długo. Prawie od początku mojej przygody i raczej pozostanę z nimi do końca :) To raczej tyle :) Teraz wam ich przedstawię.

Banchee - Kiedyś SzalonaZuzia, a teraz Banchee. Prowadzi ona swój "program". Często robi różne parodie, TAGi i inne.

Blogodynka- Prowadzi również kanał z grami (Karolina"MissKremówka"Wilanowska). To też kanał vlogowy.  Robi różne Tagi, "Blogodynka na dziś" i wprowadziła nowy temat o kotach.

BunnyKouTV - Kanał typowo o grach. Bunny nagrywa różne gry. Raczej takie mało znane. Jest zabawną postacią. Bardzo uroczą. Robi też swoje covery, które są genialne.

KinaCzewa - Kanał też o grach. Kanał bardzo aktywny. Zdecydowanie najbardziej aktywny ze wszystkich jakie oglądam. Prawie codziennie są nowe filmy, często są live. Jest z nią kantakt prawie, żę cały czas. Dużo informacji (o niej) jest na fb. Co robi, dlaczego nie ma odc itp.

Klaudia Klara- Dziewczyna mówi o różnych rzeczach, robi śmieszne parodie. Jest mało aktywna. Szkoda, ale można ją spotkać na kafeteria.tv. Ma tam swój własny program.

Lekko Stronniczy - Kanał prowadzony przez 2 osoby. Włodek Markowicz i Karol Paciorek (mam nadzieję, że nie pomyliłem się ;P) Robią swój program. Od pon-pt są odc o 18. Mówią o różnych rzeczach i prawie cały czas się śmieją :D

Magdalena Maria Monika - Czyli królowa minecrafta :D Kanał z grami. Lubię bardzo ten kanał. Oglądam już ją długo. Był to mój pierwszy kanał jaki zacząłem oglądać "na serio"

Mloteczka - Kanał niestety nieaktywny. Oficjalnie on działa, ale autorka raczej o niego nie dba, ale jest z nią kontakt u KinaCzewa na live.

Mówiąc Inaczej - Kanał poświęcony na naukę języka polskiego w fajny sposób. Kanał ten świętuje już rok. pochwalę się, że śledzę kanał Pauliny od 1 odc. :)

Olsikowa - Dziewczyna robi różne, ale to przeróżne filmy. Są to vlogi, ale też filmy o rysowaniu. Dziewczyna jest bardzo pozytywnie nastawioną, a uśmiech nie schodzi jej z ust :)

Olsikvlog - to 2 kanał tej dziewczyny. Tam zamieszczane są typowe Daily Vlogi :D

Polimaty - Program tak naprawdę edukacyjny. Prowadzi go Radek Kotarki. Przedstawia on różne (nieznane fakty) w fajny sposób.

SSarusska - Kanał chyba urodowy. Bardziej bym powiedział lifestylowy. To najlepsze określenie. Prowadzony jest przez dziewczynę mieszkającą w USA :D

TheKretka1 - Kanał też urodowo modowy. Kiedyś go bardziej lubiłem. Teraz już trochę mniej. Też prowadzony przez osobę mieszkającą w USA

VlogMateusz - Czyli pozytywniepozytywni :D Chłopak robi fajne filmy. Bardzo się rozwija. Robi to co kocha i tyle.

Wizzu Wizualnie - Kanał vlogowy. Prowadzi go fajny chłopak (w zasadzie mężczyzna). Bardzo fajnie operuje głosem. Też staram się nauczyć tak kontrolować swój głos :D

Więcej Książków - Kanał o książkach. I tyle xd

Mam nadzieję, że was nie zanudziłem. Już nie mam siły pisać D: Mam nadzieję, że wam się podobało Xd I tyle <3

!![Ogłoszenia parafialne]!!
Ogłoszenie tym razem jest naprawdę ważne. Chodzi o bloga. Nie chciałem robić wielkiego wpisu "End" czy "To już jest koniec", bo to nie ma sensu. Nie wiem czy nadal prowadzić tego bloga. Były już 3 wielkie reformy. Żadna nie przyniosła oczekiwanych skutków. Wiem w czym jest problem i tego problemu już nie da rady zlikwidować. Jeśli chcecie wpisy dajcie znać będę pisał. Jeśli nie trudno :C Pogodzę się z tym, ale i tak wiem, że nie dam prowadzić tego bloga za długo...
2

wtorek, 19 sierpnia 2014

[Recenzja] The Jelly Bean FACTORY [LifeStyle]

Cześć! Witam was bardzo serdecznie.
Dziś (a w zasadzie wczoraj) byłem w "Smyku" (nie pytajcie w jakim celu ;p). Gdy byłem przy kasie to zauważyłem fasolki. Bez zastanowienia wrzuciłem je na blat. Moja siostra nawet się nie zorientowała i zapłaciła za nie. Już o nich słyszałem. Dużo osób na youtubie robi z nimi filmik (no nie dokładnie z tymi fasolkami, ale podobnymi). Są to fasolki w przeróżnych smakach. W tym opakowaniu jest tych smaków, aż 36. Niestety nie wiem ile jest dokładnie fasolek w opakowaniu, bo z siostrą od razu się na nie rzuciliśmy i zgadywaliśmy smaki, ale gdy wróciłem została (mniej więcej) 1/2 fasolek i policzyłem ich 36. Jest na pewno ponad 36. Podejrzewam, że jest ich od 50 do 60, ale nie dam sobie uciąć ręki... ani innej kończyny xd. Tutaj postaram wam się przetłumaczyć nazwy wszystkich smaków (oczywiście są po angielsku).

•Karaibski Kokos • Cola • Pianki • Winogrono • Guma do żucia • Mandarynka • Granat • Kiwi • Koktajl Truskawkowy  • Dzika Wiśnia • Pina Colada • Cynamon • Popcorn Karmelowy • Kwaśna Cytryna •  Gruszka • Toffi • Męczennica Jadalna • Mango • Cafe Late • Dżem Malinowy • Angielska Jeżyna • Cytryna i Limonka • Ciasto Borówkowe • Arbuz • Tropikalny Poncz • Hawajski Ananas • Żurawina & Jabłko • Deser Bananowy • Lukrecja •Placek Brzoskwiniowy • Francuska Wanilia • Truskawka • Różowy Grejpfrut • Miętówka •

Ehhh.. to była długa droga. Oczywiście nie odbyło się bez rodziny wujka google, czyli Google Translator i grafiki. Mam nadzieję, że udało mi się dobrze przetłumaczyć. Tu macie linka do ich strony. Tam będziecie mieli nazwy po angielsku.. Jeśli będziecie mieli zastrzeżenia piszcie. Oczywiście poprawię :)

Do do fasolek to są naprawdę smaczne. Nie mają one zapachu i do puki ich się nie przegryzie to nie mają smaku. Wszelki aromat i smak są " schowane" w środku. Mają fajne kolory.  Czasem są one podobne i nie da ich się rozróżnić. Smak jest dość dobrze odwzorowany. Czasem jest niestety niewyczuwalny. Jak wcześniej wspomniałem kupiłem je w "Smyku" za 4.99 zł. Nie jest to duża cena. Powiedziałbym, że bardzo tania. Opłacało się i polecam :) 
[Ogłoszenia parafialne] 
*Możecie zauważyć (ale pewnie nikt nie zauważył), że strona na fb zniknęła z bloga. Tak, ponieważ doszedłem do wniosku, że mam za małą ilość (jeśli w ogóle jest jakaś ilość) czytelników. Oczywiście strona gdzieś tam na serwerze facebook'a jest. Poczekam, aż ilość czytelników się zwiększy w tedy coś pomyślimy na ten temat.
1

sobota, 16 sierpnia 2014

[LifeStyle] Moje plany i marzenia

Cześć!
Bardzo, ale to bardzo długo zastanawiałem się co mogę napisać. Przeszukiwałem internet wzdłuż i w wszerz. Nawet szukałem po blogach o czym mogę napisać. Kompletnie nie wiedziałem co zrobić. Miałem mnóstwo pomysłów i każdy nie był na tyle wystarczająco dobry, aby o nim napisać lub był nieodpowiedni moment, aby o nim napisać.
Wiem, że notka o mnie nie jest zbyt ciekawa. Ktoś może pomyśleć, że jest to pójście na łatwiznę. Po nie kąt tak, ale naprawdę nie mam żadnego pomysłu na wpis, a zbyt długie nieblogowanie prowadzi do powolnej i bolesnej śmierci bloga.
Kiedyś już próbowałem pisać o mich planach i marzeniach, ale mi się to nie udało... teraz musi ;pp Zaczynamy!
Więc mam na imię Krystian. Mam 15 lat. Ludzie w moim wieku pewnie mają dużo marzeń. Trochę poważniejszych, trochę tych mniej poważnych. Ja raczej mam poważniejsze plany, bo życie jest za krótkie, aby popełniać błędy i obrażać się na cały świat (czyli ten cały "trudny" wiek). Ja nie wiem czy umrę jutro czy za 20 lat. Staram się dążyć do moich marzeń, bo kiedyś może być za późno ;p Dodam jeszcze, że w moim wieku trudno jest już spełniać marzenia, bo raczej moje marzenia dotyczą przyszłości , ale już teraz mogę sobie poplanować i szykować się do ich realizacji.
Szybko dodam jeszcze, że w moim odczuciu marzenia i plany jest to trochę coś innego. Marzenia są raczej jak z  "bajki", a plany są raczej na poważnie, ale teraz będę tych słów używać wymiennie. Do tego moje plany są = moim marzeniom :)

Na dzień dzisiejszy moim największym marzeniem jest studiować w Danii. Nie jest to marzenie nierealne, ale trudne do spełnienia. Nie w kwestii materialnej. Tu raczej pomoże mi rodzina i sam coś sobie znajde, raczej chodzi tu o moją pewność siebie z ocenami. Moi rówieśnicy mając takie oceny jak ja mam mogą spokojnie powiedzieć "mam zaje*miał* oceny. Jestem mega" Ja tak nie powiem, ponieważ moim zdaniem ocena poniżej 5 jest oceną złą. Mam oceny dobre. Tak wynika z mojej  średniej (moja średnia w tym roku wyniosła 4,1) Więc lepiej niż rok temu. Miałem sporo 5, ale nie wystarczająco i zgubiły mnie oceny z pewnych przedmiotów. Nieważne. Moim priorytetem w tym roku jest uzyskać jak najlepszą ocenę z matematyki i angielskiego, bo te przedmioty przydadzą mi się najbardziej to studiów. W Danii na struciach mówi się po angielsku. Planuję iść na kierunek związany z marketingiem. Konkretnie Marketing Menager. Mam nadzieję, że mi się to uda.

Kolejnym planem jest wybór licea. Ja pochodzę z małej miejscowości w województwie podkarpackim. Miejscowość jest niewielka, wybór szkoły też nie jest duży (3 podstawówki, 1 gimnazjum, 1 liceum i technikum). Ja chcę iść do liceum, ale do klasy technicznej, czyli technik organizator reklam. Nie wiem dlaczego. Najpierw spodobała mi się nazwa potem kierunek :p Po skończeniu tej klasy dostałbym dyplom, który pozwala mi pracować w tym kierunku w innych krajach europejskich. Czyli mógłbym pracować w tym zawodzie w Danii. W ten sposób mógłbym zapewnić sobie dobrą pracę (nie pracowałbym w magazynie etc)

Marzenie związane z najbliższą przyszłością (i chyba marzenie najpewniejsze) jest wyjazd do Ameryki). Ja w USA mam dużą rodzinę (2 ciocię z dziećmi, wujka i dziadka). Chciałbym tam do nich polecieć. Pozwiedzać. Poznać ich. Znaczy z dziadkiem widuję się co roku, bo przylatuje do polski. Wujek niedawno tam poleciał, a ciocie mieszkają już tam bardzo długo i wyjechały jak byłem mały. Nie pamiętam ich za bardzo. Oczywiście mamy kontakt internetowy, ale to nie jest to samo.

To raczej wszystko z takich trochę poważniejszych planów. Oczywiście są poboczne marzenia, ale ścisłe związane z moim dorosłym życiem i nie chcę ich planować dopóki nie zrealizuję tych najważniejszych :)
Pamiętajcie zawsze warto marzyć, bo marzenie to drugie życie!

1

środa, 13 sierpnia 2014

[Recenzja] Łatwa dziewczyna [Movies]

Tytuł: Łatwa dziewczyna (ang. Easy A)
Gatunek: Komedia
Czas: 1 godz. 32 min.
Produkcja: USA
Premiera: 26 listopada 2010 (Polska) 11 września 2010 (świat)
Reżyser: Will Gluck
*Ocena: ★★★

Słowo wstępu:
O filmie dowiedziałem się od Banchee, prezentowała go w swoim odcinku. Mówiła, że jest to łatwa i przyjemna komedia. Ta rekomendacja została mi w głowie i pewnego wieczoru (no raczej w nocy) puściłem sobie ten film ;) Jest świetny, ale żałuję tego, że go obejrzałem. Dlaczego? Czuję, że nie znajdę lepszej komedii ^^

Opis filmu
Mówię od razu, że opisu nie czytałem przed obejrzeniem filmu, ale i tak wam tu go wkleję.
"Olive, przykładna uczennica szkoły średniej, przypadkiem staje się ofiarą swego własnego kłamstewka na temat rzekomej utraty dziewictwa. Podczas gdy cała szkoła huczy od plotek, dziewczyna zaczyna dostrzegać podobieństwa między jej sytuacją, a życiem Hester Prynne - bohaterki książki "Szkarłatna litera", którą właśnie omawia na lekcji. Po pewnym czasie Olive decyduje się wykorzystać plotkę, by polepszyć swą pozycję społeczną i sytuację finansową."

Do rzeczy:
Mi się komedia podoba. Trafia w mój humor (a ja mam dość specyficzny humor, trudno mnie rozbawić). Postacie są przerysowane i wręcz stereotypowe. Film jest trochę dziwny. Przyznam to.
Pokazuje jak łatwo można wplątać się w niezłe bagno. Oczywiście na swoją odpowiedzialność. Przez całą długość filmu (1 godz. 32 min.) miałem wrażenie, że film jest parodią. Czego? Nie miałem pojęcia, aż do teraz. Wydaje mi się, że parodiuje po prostu życie. Co chwile są parodie czegoś i to jest chyba najlepsze w tym filmie. Na marginesie bardzo podoba mi się głos głównej bohaterki. Jest lekko ochrypnięty :)

Podsumowanie:
Film jest bardzo fajny. Oczywiście polecam :) Jeśli znacie podobne filmy możecie dać mi znać!

Ocena:
 ★★★
*Ja używam systemu ocenienia trój gwiazdkowego.
0 gwiazdek - Omijaj szerokim łukiem.  Nie polecam.
1 gwiazdka - Nawet spoko.  Nie zachwyca, ale w tłumie przejdzie.
2 gwiazdki - Dobry film. Nie zachwyca, ale też nie odpycha.
3 gwiazdki - Mega film. POLECAM




5
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.