środa, 16 lipca 2014

The Sims 4 Demo Stwórz Sima #2

Witajcie!
Dziś dokończę wcześniejszą notkę. Zdecydowałem, że rozdzielę to na 2 wpisy, ponieważ tamten post był długi, a ten będzie jeszcze dłuższy ;) Zaczynajmy
Po zakończeniu wybierania cech, musimy kliknąć na sima i w tedy. No właśnie zależy gdzie klikniemy. To jest trochę głupie/złe no nie do końca. Wszystko jest do nauczenia. Cały czas trzeba uważać gdzie kliknąć, bo np. ubieramy naszego sima to cały czas możemy go poprawiać. Jak klikniemy na głowę to pojawią nam się kółeczka. Każde koło prowadzi nas do czegoś innego: twarz, włosy, zarost (u mężczyzn), nakrycie głowy, dodatki, makijaż.
Twarz
Gdy klikniemy na kółeczko twarzy to pojawią nam się dodatkowe kółka, czyli twarz i karnacja ; detale skóry.
Twarz i karnacja
Tutaj mamy spory wybór twarzy. Każda twarz jest praktycznie inna i moim zdaniem należy wybrać uważnie twarz, bo ona jest podstawą do wyglądu naszego sima, ponieważ potem możemy tylko zmieniać tylko detale. Nawet jeśli wybierze się inny nos, usta czy cokolwiek twarz w pewnym stopniu będzie podobna do pierwowzoru. Mamy tu gotowe twarze i gotowe odcienie skóry i właśnie tu pierwszy raz zabrakło mu suwaka. Mamy gotowe odcienie skóry, a w 3 w pewnym stopniu mogliśmy mieć wyjątkowy odcień skóry. Tu niestety tego nie ma. Jest to do przeżycia, ale suwak, by się przydał.
Detale skóry
Tu nic nie zwykłego. Mamy piegi, pieprzyki, zmarszczki itp
Włosy
Mamy tu rozdzielenie na: krótkie, średnie i długie. Zaznaczę na samym początku, że jeśli ktoś jest na tyle inteligenty i mam zaplanowane mniej więcej stroje to może tu wybrać włosy do każdego kostiumu, a jeśli ktoś nie zauważył lub nie ma pojęcia jak będzie wyglądał jego sim to co strój będzie musiał niestety przeskakiwać z ubrania do włosów, z włosów do ubrania i to jest uciążliwe, bo nie mamy przycisku na włosy i ubrania tylko musimy klikać na sima.
Co do włosów to mam mieszane uczucia, bo jednocześnie mi się podobają i jednocześnie mi się nie podobają ;/ Podobają mnie się z powodu, że są przerysowane i nadają simom (być może i grze) takiego kreskówkowgo wyglądu, a nie podobają mnie się z powodu, że są wręcz plastikowe.
Zarost
O zaroście nic się za bardzo nie wypowiem. Jest spoko. Wtapia się w całą grę.
Nakrycie głowy
I tu mamy bardzo fajną rzecz. Mianowicie, nie ważne jaką wybraliśmy sobie fryzurę możemy dobrać do niej czapkę, kapelusz czy coś innego. W 3 części simsów mogliśmy mieć albo fajną fryzurę, albo czapkę. Tu możemy mieć obie rzeczy ;)
Nakrycie głowy dzieli się na: z rondem i na bejsbolówki
Dodatki
Dodatki hmm no dodatki to dodatki. Dzieli się na: kolczyki, okulary i naszyjniki.
Makijaż
Co dziwne makijaż jest u kobiet jak i u mężczyzn.
U kobiet dzieli się na: oczy, tusz do powiek, policzki, wargi. O samym makijażu to zbyt wiele nie powiem. Podoba mnie się jedynie to co bym zmienił to nazwy. Wargi (?) nie można napisać chociaż usta lub szminka? Tak samo z resztą.
U mężczyzn to oczy (?) i tusz do powiek (?)

I co ? tyle z tworzenia sima? bo kółeczka się skończyły. Dalej nic nie widać. O tuż nie. Nasze kochane EA tak wszystko solidnie pochowało, że musimy się domyślić gdzie co jest. Jeśli chcemy zmienić oczy musimy kliknąć na oczy sima, jeśli usta to na usta, jeśli brwi to na brwi. Musimy na wszystko klikać. Ja to bym wolał już mieć pierdyliart kółeczek niż domyślać się gdzie co jest. Powinniście sami wszystko solidnie wy klikać, bo wydaje mi się, że ja nawet połowy nie odkryłem xd Nie będę wszystkiego opisywać bo za długo by zeszło.
I powinienem tu zakończyć ;// niestety ... i chyba zakończę. Dodam jeszcze, że doszły mnie słuchy iż to demo ma być dostępne dla każdego. Nie wiem do końca co z czym się je, ale dam wam linka ;>
0

poniedziałek, 14 lipca 2014

The Sims 4 Demo Stwórz Sima

Witajcie!
Na samym początku powiem, że moje samopoczucie się polepszyło, choć chyba tylko dlatego, bo nie dopuszczam do siebie, że mojego kicacz (królika) już niema. Myślę, że tam sobie żyje w pokoju, który znajduje się bezpośrednio pod moim pokojem i jest mu tam dobrze. Myślałem, że jak już zakopię królika to te wspomnienia chociaż wygasną. Jednak nie. Ja też jestem osobą zamkniętą więc moja rodzina za bardzo nie wie co przeżywam. No nie ważne. Ostatnio miałem zepsuty internet nic nie działało po piątkowym wpisie, ale już jest ok. Niestety żadnego filmu nie obejrzałem. Czytałem książkę, ale tylko chwilę. Jakoś ostatnio mój organizm odrzuca książki. Wczoraj zastanawiałem się o czym będę pisał i na szczęście włączył się internet i dostałem od Origin Demo Stwórz Sima. Ja jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu, bo po prostu jestem simomaniakiem xd Kocham simsy, grałem w każdą część. Zacząwszy od 1 (byłem w tedy małym berbeciem i nic kompletnie nie pamiętam. Bardziej pamiętam jak moja siostra grała, ale oj tam ;3) w The sims2 już bardziej pamiętam. Chyba nawet rok lub 2 lata temu u kogoś grałem. Wszystko było bardzo ograniczone i kanciaste xd ale w dobrej grze nie liczy się grafika tylko rozgrywka. The Sims3 to moje ulubiona seria. Chyba dlatego, że samodzielnie w nią grałem (W TS2 pamiętam jeszcze pomoc siostry). No i w 3 było wszystko bardziej rozbudowane i pierwsze wrażenia to takie WOW! Jak usłyszałem, że wychodzi 4 to od razu powiedziałem "Nie! Nie kupuje!" nawet nie chciałem patrzeć na zapowiedzi. Po pewnym czasie trochę uległem. Po tym demo moje nastawienie się zmieniło. Jako simsomaniak pewnie kupię w dniu premiery (tak jak ts3). W demo zauważyłem sporo wad, ale i dużo plusów. Niestety nie mogę/umiem robić screenów (czy tam zdj czy co to jest) więc dam wam w koło różne zdj. i 2 filmy dzięki, którym zrozumiałem CAS. Raczej bez tych filmów nie wiedziałbym co i jak i moje robienie sima skończyło by się na wybraniu cech. Nawet imienia bym nie napisał ;//

Wszystko napisałem sobie na małej żółtej karteczce więc zaczynajmy!
Osobowość!
Na samym początku mamy małe okienko, w którym możemy wybrać wiek naszego sima. W demo możemy wybrać tylko młody dorosły. To dobrze, bo będziemy mieć większą niespodziankę w dniu premiery. Oprócz tego mamy opcje zmiany płci oraz tak jak w ts3 zmiany głosu. Dla mężczyzn to: klarowny, ciepły i oschły, oczywiście do tego suwaczek, aby wybrać częstotliwość. Dla kobiet to: słodki, melodyjny i śpiewny + suwaczek. Obok mamy coś nowego! Czyli styl chodzenia m.in dziarski, butny, głupawy i sprężysty. Myślę, że to jest coś fajnego, bo urozmaici trochę grę jak każdy będzie inaczej chodził. Choć jest to zbędne.
Aspiracje!
Pod okienkiem osobowości jest "zygzak" xd aspiracji i cech. Jeśli ktoś miał The sims 3 skok w przyszłość może kojarzyć te 6 kąty. Pierwszy 6-kąt jest do wybrania aspiracji. Coś takiego było w ts2 i ts3 (w ts3 było marzenie życiowe czy coś podobnego). Aspiracji jest 10, m.in natura, wiedza, fortuna, miłość. Po wybraniu aspiracji sim dostaje bonusową cechę np. natura - kolekcjoner, wiedza - szybko się uczy, fortuna - żyłka handlowa, miłość - uroczy/a. Każda aspiracja posiada (nw jak to nazwać) mini aspiracje np. natura -niezależny botanik - kustosz - wybitny wędkarz. Liczba mini aspiracji jest różna. Czasami to 3 czasami 2, a czasami 1, ale 1 najmniej. Każda aspiracja posiada swoją mniejszą kopię.
Cechy!
Obok okienka aspiracji jest 3 okienka na cechy. Moim zdaniem to stanowczo za mało, ponieważ nasz sim jest trochę ograniczony, a po za tym jest 4 zakładki. Zakładki to: emocjonalny, hobby, styl życia, towarzyski. Teraz właśnie policzyłem xd i jest 35 cech. To nawet sporo. Cechy są różne. Jest sporo z 3 i z dodatków z 3, ale jest sporo nowych.
Grafika!
Zanim przejdę do robienia sima powiem coś o grafice. Ogólnie grafika teraz mi się podoba. Wcześniej dla mnie była zbyt tak jakby z plasteliny czy z modeliny, ale chyba trochę to poprawili. Są ładne rysunki do wszystkiego. Animacje się nie zacinają, a części ciała nie wchodzą w siebie, a było to widoczne w 3 części. Ogólnie wszystko ok. Menu jest nie przejrzyste. Wszystko jest ukryte i gdybym nie oglądał żadnych filmów z tego deama moje tworzenie sima skończyło by się na wybraniu cech. Nie podobają mi się te 6-kąty z ts3 skok w przyszłość. Nie pasują do niczego. Moim zdaniem powinny być zamienione na koła. Mam nadzieję, że okienko, które mamy na starcie ( głos, wiek itp.) będzie powiększone i dodadzą tam np. ulubione jedzenie, znak zodiaku czy coś takiego. To było w 3 części i być powinno w 4. Również nazwa sima jest za bardzo schowana. W lewym, górnym rogu jest napisane "Witaj, jestem..." i tam należy kliknąć, aby nazwać. sima. Raczej do tego ogólnego menu to tyle. Później zajmę się tym bardziej szczegółowym.

W tym wpisie to tyle. W następnym zajmę się robieniem sima oraz ubieraniem go. W następnym i chyba ostatnim poście dodam wam filmy, z którym uczyłem się korzystać z samego CAS.
0

piątek, 11 lipca 2014

Igrzyska Śmierci [FILM]

Witajcie! 
Jeśli chodzi o notkę to od razu na wstępie zaznaczę, że nie będzie ona za wesoła, ponieważ ja nie jestem za szczęśliwy. Dlaczego? Pewnie ludzie pomyślą, że to śmieszne, ale umarł mi królik (nie lubię słowa zdechł -,-"). Byłem do Moki przywiązany, ale była u mnie dosyć krótko. Mam lekkiego doła. Jem pizzę, oglądam TV, gram na laptopie, oglądam coś na YT, czytam blogi i przymierzam się do filmu. Więc nazbieram trochę materiału. Szczerze mówiąc nie mam ochoty nic pisać, ale mus to mus. Jak gdzieś kiedyś przeczytałem "Niesystematyczność to najgorszy wróg blogera" więc próbuję jej unikać. Dziś piątek to musi być wpis. 

Jak wspomniałem wcześniej blog nie będzie wesoły więc wybrałem nie wesoły film, czyli "Igrzyska Śmierci" (ang. The Hunger Games). Nie lubię tego filmu. Tak wiem, że jest on na podstawie mojej ulubionej książki. No i tu jest pies zagrzebany. Różni się on bardzo od książki i to mnie kuje w uczy. Wszystko jest ok (o ile pamiętam bo oglądałem go dawno i już nie pamiętam wszystkiego). Aktorzy zostali idealnie wybrani. No nie wiem xd nie pamiętam, ale ogólnie fajnie i pewnie gdybym nie czytał książki to by mnie się podobał no, ale moim zdaniem gdy się decyduje już robić na podstawie książki to więkrzość powinna się pokrywać z tym co było napisane w książce. Mogę powiedzieć, że już "W piercieniu ognia" wypadł dużo lepiej. Teraz czekam na "Kosogłos"
 
Tu opis fabuły:
"W państwie Panem co roku odbywają się Głodowe Igrzyska - walka na śmierć i życie między przedstawicielami dwunastu Dystryktów. Gdy młodsza siostra Katniss zostaje wylosowana do zawodów, dziewczyna bez wahania zajmuje jej miejsce." ~filmweb.pl

gatunek: Akcja, Sci-Fi
produkcja: USA
premiera: 23 marca 2012 (Polska) 12 marca 2012 (świat)
reżyseria: Gary Ross
scenariusz: Gary RossBilly RaySuzanne Collins

Wiem, że notka nie jest długa. No, ale nie jestem w stanie nic innego wymyślić ;// 
2

środa, 9 lipca 2014

Trucicielka i inne opowiadania - Éric-Emmanuel Schmitt

Cześć!
Autor: Schmitt Eric-Emmanuel
Okładka: miękka
Data premiery: 2011-02-09
tłumaczenie: Agata Sylwestrzak-Wszelaki
Dzisiaj chciałem opowiedzieć o pewnym filmie. Jest to film tak naprawdę z mojego dosyć wczesnego dzieciństwa. Miał wielu zwolenników, no i jak każda wielka produkcja wielu wrogów. Wydaje mi się, że wrogowie tego filmu byli tacy sami jak wrogowie Justina Biebera czy Miley Cyrus, czyli nie lubię bo nie. Ale nie ważne. Mój internet na to mi nie pozwolił. Ostatnio mam z nim wielkie problemy. Będę musiał zrobić sobie listę książek i filmów, które będą sobie być na zaś. Na szczęście mam jedną taką książkę czyli "Trucicielka".
Z tą książką spotkałem się po prostu w księgarni. Jest to zwykła kieszonkowa książka. Była na przecenie, kupiłem ją chyba za jakieś 5zł. Kupiłem ją w księgarni Nova. Tak naprawdę książka ta składa się z kilu opowiadać czyli:

  • Trucicielka 
  • Powrót
  • Koncert Pamięci anioła 
  • Elizejska miłość
  • [Pamiętnik autora]
Przyznam się bez bicia, że przeczytałem tylko 3 opowiadania (Trucicielka, Powrót, Koncert Pamięci anioła), te 3 bardzo mnie się podobały bez wątpienia 4 też by mnie zachwyciło, ale zrezygnowałem.
Teraz opiszę tylko jedno, pierwsze opowiadanie. Nie tylko dlatego, że jest to tytułowe opowiadanie, ale również dlatego, że moim zdaniem jest to najlepsze opowiadanie. Posiada najwięcej emocji i jest najbardziej rozbudowane, może nie pod względem akcji, ale ma najwięcej emocji i jest dosyć tajemnicze. 

 "Pewna starsza kobieta podejrzewana jest o zamordowanie swych trzech mężów. Nikt nie zna prawdy i tylko jeden człowiek, będzie miał szansę ją usłyszeć. Zmieni ona jego życie, zabierając tak potrzebną jego duchowemu rozwojowi niewinność."
Dodam tylko, że wcześniej  nie czytałem dzieł Schmitta, ale miło mnie zaskoczył i chętnie przeczytam coś jego dzieł. A co do trucicielki. Tak naprawdę, akcja jest bardzo powolna. Opowiadanie jest dosyć, krótkie. Żałuję, że jest, aż tak krótkie, bo moim zdaniem to opowiadanie samodzielnie mogło by być kilu tomową książka. Szkoda, że Schmitt o tym nie pomyślał. 
Jak wcześniej wspomniałem fabuła jest bardzo powolna, ale jak się rozkręci to co liniję, a wręcz co zdanie nas zaskakuje. Nie chcę zdradzać treści, ale jeśli ktoś czytał to dodam, że myślę iż Marie była po prostu chora. Miała po prostu kuku na muni xd Wydaje mi się, że bardzo zakochiwała się w mężczyznach i z ten silnej miłości była zazdrosna i po prostu z zimną krwią ich zabujała. A i gdy opowiadała w książce o tym jak zabijała swoich partnerów cały czas zmieniała bieg wydarzeń i myślę po prostu, że sama już nie pamięta prawdy lub działała w amoku. 
Opowiadanie bardzo przypadło mi do  gustu tylko szkoda, że jest takie krótkie. Trudno :>
Ocena 
8/5
Myślę, że jest to odpowiednia ocena dla opowiadania. Dla książki raczej też. 

0

poniedziałek, 7 lipca 2014

Zmiany, zmiany, zmiany!

Witam!
Jak już widać po tytule zmiany na blogu będą, a raczej już są ;> Wydaje mi się, że to najodpowiedniejszy moment, ponieważ blog nie ma zbyt wielu czytelników. Ale, że o co chodzi? Konkretnie. Seria recenzji, która jest w piątki przejmie cały blog. Zaczynając pisać nie chciałem prowadzić takiego bloga, ale po napisaniu kilku recenzji myślę, że taka metoda najbardziej mi odpowiada i przynosi mi dużo radości. A kto wie może i czytelników będzie więcej :). Będę starał się pisać o różnych książkach, filmach, serialach. Może i pojawią się gry (planszowe i komputerowe). Być może w okresie wakacyjnym będą specjalne notki właśnie z tego miejsca w, którym będę, ale na tych wakacjach raczej nic dłuższego się nie szykuje, ale za to za rok szykują mnie się bardzo wyjątkowe wakacje, ale o tym dowiedzie cię za rok. Rozpiska będzie taka sama czyli notki pojawiać się będą w poniedziałki, środy i piątki. Zastanawiam się nad specjalnymi notkami w piątki, np. ostatnio były recenzje, ale raczej nic nie wymyślę.
Do tego szykuje się kolejna zmiana. Konkretnie w ostatni piątek miesiąca będzie notka o tym co się zmieniło na blogu, co u mnie. Czy szykują się zmiany.
Raczej tyle. Mam nadzieję, że nie będziecie mieć nic przeciwko zmianom. :)
Jak wam mijają wakacje, bo raczej u mnie to bardzo szybko. W sumie cały dzień jest jasno o nie zdaję sobie sprawy, która godzina xd Myślałem, że 13 a tu 18 ^^
0

piątek, 4 lipca 2014

Wszystko za życie

Witam!
Dziś piątek (jeszcze, bo za niedługo się kończy) więc pora na recenzje. Oczywiście wszystko na ostatnią chwilę i dopiero skończyłem oglądać film. Mam mieszane uczucia. Z pewnością Wszystko za życie (ang.Into the Wild) jest filmem głębokim, pięknym i prawdziwym. Skłania do refleksji. Żeby go opisać po prostu trzeba go zobaczyć. A dla tych co nie widzieli tu krótki opis ;>

Wkrótce po ukończeniu z wyróżnieniem w 1990 r. Uniwersytetu Emory, mający przed sobą wspaniałą przyszłość 22 letni Christopher McCandless zrywa kontakty z rodziną, niszczy swoje dokumenty, oddaje na cele charytatywne oszczędności i pod przybranym imieniem Alexander Supertramp rozpoczyna podróż swojego życia. To co stanie się z nim po drodze zmieni młodego tułacza w trwały symbol dla wielu ludzi. Czy Christopher Mccandless był bohaterskim podróżnikiem czy naiwnym idealistą, kolejnym zagubionym amerykańskim synem czy tragiczną postacią walczącą z równowaga pomiędzy człowiekiem i naturą? ~ efilmy.net

Film opowiada historię Chrisa McCandlessa, który po ukończeniu nauki na studiach postanawia odmienić swoje życie. Sprzedaje on swoje rzeczy oraz przekazuje oszczędności na cele charytatywne wyruszając autostopem w podróż na Alaskę by żyć w dzikiej głuszy. W czasie trwającej półtora roku podróży przeżywa wiele przygód oraz spotyka kilka niezwykłych osób, na których wywiera ogromny wpływ, samemu kształtując swój pogląd na świat. ~ pl.wikipedia.org/

Christopher kończy studia, ale zamiast poświęcić się karierze zawodowej, wyrusza autostopem w kierunku Alaski. ~ filmweb.pl

Po zapoznaniu się z tymi 3 opisami macie jakieś pojęcie na ten film, ale żeby zrozumieć film trzeba go obejrzeć.
Dlaczego film mnie się podoba?
Dlatego, że jest prawdziwy i nie dlatego jest prawdziwy, bo został stworzony na podstawie życia prawdziwego człowieka (Christopher McCandless), ale też dlatego, że i teraz może być taki człowiek. Film ten ukazuje prawdziwe życie. Nie wiem jak to opisać jest po prostu niezwykły i jedyny w swoim rodzaju. Film ten jest również biografią, a ja kocham biografie, bo ukazują życie innych ludzi. Film ten jest również o spełnianiu marzeń i o wielu innych ważnych rzeczach np. aby nie bać się tym kim się jest i, aby iść swoją drogą, a nie zawsze patrzeć na bliskich. Film ten całkowicie zmienia twój pogląd na świat, na siebie i na innych i ukazuje, że w życiu są inne wartości, że można coś zmienić i żyć inaczej.
Można wymieniać to godzinami, a mówić nawet i dniami. Film jest niesamowity. Na sekundę przychodzi mi miliony myśli na temat tego filmu i nawet nie napisałem wam 1/4 tego co powinienem napisać.

Moje nastawienie do filmu całkowicie się zmieniało. Moim zdaniem film jest za długi i miałem z niego kilkakrotnie zrezygnować. Miałem kilka przerw od niego. Nie lubię długich filmów, a szczególnie, gdy oglądam go w domu. Ten film jest świetny do obejrzenia w kinie, niestety nie w domu. Akcja jest bardzo nierozwinięta. Film jest zarazem nudny i ciekawy. MUSICIE OBEJRZEĆ. I nie możecie z niego zrezygnować, bo będziecie żałować
Moja ocena na początku wpisu wynosiła 7/10, ale teraz 10/10!

OCENIA 
10/10

Czysto technicznie:
Gatunek - biograficzny, dramat, przygodowy
Data premiery - Ziemia 1 września 2007
Kraj produkcji - Stany Zjednoczone
Czas trwania - 140 min. >>za długo<<
Reżyseria - Sean Penn
Scenariusz - Sean Penn

Filmweb.pl
ocena społeczności: bardzo dobry
 8,0/10
133.881 głosów
 78. w rankingu światowym


4

środa, 2 lipca 2014

Gabriel-Data -Przyszłość polskiej mody?-

Witam!
Ostatnio wspominałem wam o pewnym blogu (nie pamiętam czy dawałem linka czy nie). Konkretnie blog modowy i jak mówiłem, nie cierpię blogów modowych, ale ten bardzo mnie się spodobał i dałem mu obserwację, a ja obserwacji nie daje byle komu. Do rzeczy chodzi mi o blog Gabriel-Data.

Jest to blog młodego, naprawdę młodego. Dorośli mogą powiedzieć, że to jeszcze dziecko, ale ja się nie zaliczam do tego grona, bo jestem niewiele starszy. Jest to blog młodego 14 chłopca i widać, że robi to co kocha. Interesuje się modą i widać, że interesuje się modą już od bardzo dawna. Na blogu umieszcza m.in opisy kolorowych czasopism, swoje projekty (jeszcze do nich wrócę) i różne rzeczy z życia codziennego.

Gabriel posiada również opis samego siebie:
Mam na imię Gabriel. Rocznik 2000. Mam 180 cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy. Interesuję się modą i sztuką. Moje ulubione sporty to siatkówka i koszykówka. Lubię komedie i kabarety. Lubię czytać książki, moja ulubiona to Zemsta ubiera się u Prady. Ulubione filmy to Diabeł ubiera się u Prady i September Issue. Bardzo lubię projektować. Podoba Ci się blog? ZAOBSERWUJ.

Myślę, że to jest bardzo fajne rozwiązanie, ponieważ przed zaczęciem czytania samego bloga można zapoznać się z jego autorem. Sam nawet myślałem o takim rozwiązaniu, ale je nie mam za bardzo ciekawego życia. Jestem domatorem :)

A co ja bym mógł dodać o Gabrysiu? Hmm może to, że ma wizje i pomysł na siebie i, że kocha to co robi. Już po samym stylu pisania widać kim jest i kim będzie.

Gabriel jest również kreatorem mody. Na swój blog dodaje różne projekty modowe. Stroje moim zdaniem są dobre. Nawet bardzo dobre. Chłopak lubi bawić się kolorami, ma wizje na stroje, ma pomysł.
Bardzo spodobało mi się kilka stroi (będą one porozrzucane)
Oczywiście rysunki nie są dobre. Są bardzo źle zrobione. Nie mają proporcji, kreska jest zbyt ostra. Jest za twarda i jak ja to nazywam zbyt kanciasta. Ma zbyt ostre zakończenia. No i używa mazaków. Mazak nie jest za bardzo dobrym rozwiązaniem, a jeśli czasem jest dobrym pomysłem to nie zawsze i moim zdaniem powinieneś oswoić się z kredkami, ale widać, że się rozwijasz i, że rysujesz coraz lepiej.

Podsumowując. Chłopak jest bardo zdolny. Widać, że lubi to co robi. Mam nadzieję, że się nie podda, bo widać, że coś osiągnie i jeszcze o nim usłyszymy. Powodzenie :)

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony http://gabriel-data.blogspot.com/

Ps. Mam nadzieję, że się nie obrazisz za wytknięcie błędów, ale ja wiem, że mam rację, bo się na tym znam tak jak ty znasz się na modzie. Kocham rysować i rysuję już bardzo długo :)


















10
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.