sobota, 6 września 2014

Kisho i muzyka

Hejo!
Dziś chcę przedstawić wam jak ja podchodzę do muzyki. Chcę powiedzieć o tym, ponieważ ja bardzo dziwnie podchodzę do muzyki.

Ja muzyki słucham bardzo, ale to bardzo rzadko. Ostatnio dużo częściej, ale ja nie słucham muzyki cały czas i jeśli upatrzę sobie jedną piosenkę to jej się trzymam przez jakiś czas.  Ja jestem człowiekiem dziwnym pod względem muzycznym, bo muzyka nie sprawia mi przyjemności, ani też za bardzo muzyki słuchać nie lubię. Wyobrażam sobie życie bez muzyki to bez dwóch zdań. Muzyki też nie słucham dla samej muzyki. Muzyka tak naprawdę jest mi potrzebna tylko do tego, aby zagłuszyć myśli i otoczenie, szczególnie jak coś robię, np. teraz jak piszę mam muzykę na słuchawkach. Wydaje mi się, że moje myśli są bardziej sprecyzowane jeśli słyszę jakieś słowa i muzykę do niej. Zazwyczaj zamiast muzyki włączam sobie filmik od jakiegoś yt'era, ale od bidy muzyka może być xd
Zazwyczaj słucham muzyki bardzo komercyjnej. Jakoś ona mi się najbardziej podoba. Muzyka komercyjna = się pop. Nie lubię metalu, rocku, czy innej muzyki. Nawet nie za bardzo rege.
Moi ulubieni wykonawcy to:
Przede wszystkim Lady Gaga,
Katy Perry -myślę, że ona będzie zaraz po Gadze, ma bardzo fajne, przyjemne piosenki i teledyski-
Nicki Minaj -lubię Minaj, ale nie wszystkie piosenki mi podchodzą-
To raczej tyle z wykonawców, lubię słuchać stare piosenki Avril Lavigne i inne piosenki z ok. 2009 roku.
Lubię muzykę komercyjną, bo jest łatwa w odbiorze, jest banalna, nie ma co się nad nią rozwodzić. Można ją włączyć i wyłączy, ale za każdym razem zachwyca tak samo. Nie lubię jej za to, że głosy piosenkarzy są bardzo przerobione za pomocą jakiś specjalnych programów i czasem można je porównać do głosu Hatsune Miku. Dlatego zamiast muzyki komercyjnej słucham coverów. Covery są moim zdaniem cudowne, Bardzo lubię słuchać covery z piosenek z jakiś bajek, ale ni tylko. Wiadomo nie zawsze znajdzie się cover w dobrej jakości, ale na zagranicznym yt roi się od nich :)
Ale nie umiałbym zrezygnować, ani z coverów, ani z muzyki komercyjnej. Ewentualnie zrezygnowałbym z muzyki xd Dla mnie muzyka jest spoko, ale da się bez niej żyć!


1

czwartek, 4 września 2014

Podsumowanie wakacji 2014

Hejo ^^ Zanim o wakacjach to napomknę wam jeszcze o szkole -tak będę was ciągle męczyć- Więc mam okropny plan lekcji. W sumie nie jest taki zły, ale  i tak jest okropny. Codziennie mam na 8. Mógłby choć raz być wf na 1 lekcji -ja nie ćwiczę ;d- O tym, że mam dużo pierdołowatych przedmiotów już wiecie. I z moimi znajomymi z klasy wciąż się nie dogaduję i wciąż są dziwni. Ogólnie czuję coś takiego, że ktoś wyciął obrazek mojej kl. i gdzieś tam przykleił po czym sobie przypomniał i dokleił mnie. Czuję się taki 'doklejony'. Ogólnie przez wakacje bardzo zdziecinnieli i stali się "gimbusami", a na dodatek moja najlepsza przyjaciółka wyjechała na stałe za granicę, nie informując mnie o tym i dziś się o tym dowiedziałem -,-
Ok dość marudzenia, czas na wakacje.

Na samym początku chcę zaznaczyć, że ja i moja rodzina nie mamy zwyczaju gdziekolwiek wyjeżdżać. Oczywiście jedno dniowe wyjazdy się zdarzają, ale dłuższe to raczej nie. Więc jeśli chcesz przeczytać o super ciekawych wakacjach to możesz już wyjść ;D

Pierwszy miesiąc:
Początek wakacji jak to początek wakacji... trochę lenistwa i trochę lenistwa ;D jakiś tydzień, może 1,5 tak leniuchowałem. Potem zacząłem chodzić z moją siostrą na spacery.  Zacząłem intensywnie rysować. Skończyłem czytać książkę.Oglądałem filmy na yt. Na własną rękę zacząłem uczyć się angielskiego, potem przyszedł czas na korepetycje.m Czas mijał bardzo wolno. Na końcu wakacji dowiedziałem się, że schudłem 13 kilo. Dla mnie to kosmiczna liczba xd byłem bardzo zadowolony.

Drugi miesiąc:
Od drugiego miesiąca zacząłem uczyć się matematyki. Czas mijał nieco szybciej, ale i tak wolno. Na samym początku wakacji kupiłem sobie aparat. Zacząłem fotografować (aktualnie zamierzam wdrożyć się w system szkolny, ale nie marnuje czasu i ogarniam aparat pod względem technicznym. w końcu nie można cały czas robić zdj. na podstawowym trybie). W tym miesiącu niestety moja waga nataneła w miejscu. Dopiero na samym końcu coś poszło w dół, ale i tak to było nic w porównaniu z poprzednim miesiącu.

Tak mniej więcej minęły mi wakacje. Nie napisałem, że byłem przez jeden dzień "w górach". Bywałem również w jakiś galeriach etc. Nie napisałem tego, bo nie pamiętam w którym miesiącu to było ;d

A jak wam minęły wakacje ??
0

poniedziałek, 1 września 2014

Pierwszy dzień szkoły! Niefajnie ;<

Hejo. Niby pierwszego dzwonka nie było, ale każdy już wie, że szkoła się zaczęła. Ja miałem nawet spoko, bo dyrektor nas przywitał i dostałem plan (a raczej planik) lekcji -dostałem tylko na jutro, podobno we wtorek mam dostać cały- gorzej mają pierwszoklasiści, bo to przydzielenie do klas, potem plan lekcji, a na koniec oprowadzenie po szkole. Zajmuje to dużo czasu i pewnie nie mały stres.
Oficjalnie mogę powiedzieć, że chcę wakacje. Mam mieć 4 razy tygodniu 7 lekcji. Do tego korepetycje po lekcjach. Już nie lubię moich osób z klasy. Wszyscy wyrośli. Są ode mnie wyżsi i to dużo, nawet ci co byli ode mnie mniejsi są już wyżsi. Dziwnie się zachowują. Może to jeszcze ich wakacyjna aura, a może tylko ja jestem przewrażliwiony. Dogaduje się jedynie z moim jednym kolegą ;/ OK. już po marudziłem, teraz idę marudzić domownikom ^^ Jutro postaram się napisać podsumowanie wakacji ;>

//Kisho
1

niedziela, 31 sierpnia 2014

Back to school , czyli Kisho robi wszystko inaczej ;D

Cześć witam was bardzo serdecznie ;) Już jutro, a w sumie we wtorek, usłyszymy pierwszy dzwonek. Ja idę do 3 gimnazjum. Nie chcę robić typowego "Back to school", bo ja ciekawych rzeczy do szkoły nie mam. Lubię oglądać takie typu filmy, ale ja się chyba nie nadam ;p Powiem wam za to jak ja szykuję się na nowy rok szkolny, jakie mam obawy itp. Zaczynajmy!

Ja idę do ostatniej klasy gimnazjum. Podobno 2 klasa jest najtrudniejsza. Bardzo mnie to cieszy, bo dla mnie była jak dotąd najłatwiejsza :) Spodziewam się, że 3 klasa będzie w dużej mierze złożona z powtórek do egzaminu gimnazjalnego, ale nie szykuję się żeby było tak łatwo :P Wiem, że będę miał dużo pracy z religii, bo zeszyt ćwiczeń jest z 2 razy grubszy niż rok i dwa lata temu ;/
-Ogólnie religia to przedmiot bezsensowny. Nie powinno być religii w szkole. Moim zdaniem jest to bardzo rasistowskie, bo pewnie nie ma religii dla żydów czy innych ludzi innych religii.- Zdenerwowało mnie również to, że na ostatni rok dali mi bardzo dużo bezsensownych przedmiotów, czyli... Edukacja dla bezpieczeństwa -nie wiem co się spodziewać ;/ -, zajęcia techniczne -miałem je już w klasie 1-, zajęcia artystyczne -za dobrze wiem czego się spodziewać i to mnie martwi xd- i plastyka. Prawie wszystkie są to zajęcia związane z kwestiami artystycznymi. Szczerze to wolałbym mieć matematykę zamiast tych lekcji. Więcej bym z lekcji matematyki spożytkował, a do tego w 3 kl. wolę skupić się na powtórkach niż na robieniu jakiś zadać na te lekcje. Oczywiście do tego dochodzi ukochany wdż -,- czyli kolejna bezsensowna lekcja.
Kwestie poważniejsze to bierzmowanie i egzamin gimnazjalny. Zacznę od tego pierwszego.

Nie wiem dlaczego, ale nie chcę brać bierzmowania. Wszystkie zaliczenia mam na najwyższy poziom ;D a osobą religijną nie jestem. Księdzem też nie zostanę, choćbym chciał -ale bym nie chciał-bo głosiłbym same herezje xd Nie czuję potrzeby żeby brać bierzmowanie i czuję pewien strach/niepewność. Z jakiego powodu? Nie wiem ;<

Egzaminem gimnazjalnym się nie przejmuję. Puki jest daleko to udaję, że go nie ma. Tak naprawdę nie zdaję sobie sprawy, że szkoła będzie za te kilkanaście godzin xd nie mam jej w świadomości.

W tym roku zamierzam dać z siebie wszystko. Główne zajęcia z których planuję się uczyć to matematyka i język angielski, ponieważ te przedmioty idą mi dość kiepsko i ich będę potrzebować, aby dostać się na studia ;>

Triki lub rady jakie mogę dać to...
-Ja założyłem sobie w tamtym roku zeszyt. W tym też tak zrobię. Zapisuję sobie tam plan lekcji mój i mojej pani. Mojej pani dlatego, bo moja wychowawczyni uczy historii i nie ma jej zawsze na wszystkich lekcjach, czasami przychodzi tylko na 3 lekcje. Piszę tam również kiedy i z czego mam testy/kartkówki i inne szkolne rzeczy ;D
-Druga rada to żeby poprzyklejać sobie w widocznym miejscy karteczki. Nie robiłem tego nigdy. To jest fajne, bo nie muszę zaglądać do tego zeszytu. W pewnym momencie w szkole zapominam o nim. Jak sobie zapiszę na kartce i przykleję ją do szafki nam moim biurkiem to na pewno ją zauważę ;p
-Nie przejmujcie się wszystkim ;> Nie warto sobie psuć nerwów z powodu 1 z historii czy innego przedmiotu. Zawsze można poprawić.
-Ostatnia rada - trochę pesymistyczna- jeżeli umiesz matmę to wygrałeś życie ;D humaniści mają przerąbane :< Na poważnie to jest prawda. Musisz umieć matmę do wszystkiego. Jeżeli brakuje ci podstaw do zaglądnij w internety ja przez lato wyuczyłem się ułamków ja ta lala (pani z korków mi kazała) znajdzie w internecie wszystko!

//Kisho



1

środa, 27 sierpnia 2014

[Przepis] Chleb bananowy


Cześć :)
Ostatnio moja siostra znalazła przepis na chleb bananowy. Tak bananowy. Dla nas to nie było nic dziwnego, bo kiedyś dostawaliśmy dużo produktów typowo jedzeniowych od rodziny z ameryki. Z biegiem czasu skończyli przysyłać, bo skończyli przyjeżdżać. Zawsze jak mój kuzyn nas odwiedzał m.in przywoził chleb bananowy. Oczywiście był to produkt "z proszku" co się wiąże, że na pewno był bardzo sztuczny.
Gdy siostra mi o tym powiedziała to od razu się ucieszyłem, bo ten chleb ma taki pyszny smak, że jak raz się go skosztuje to się o nim nigdy nie zapomni. Gwarantuje.
Przepis znaleźliśmy na tej stronie. My go trochę zmodyfikowaliśmy. Napiszę wam jak powinien wyglądać oryginalnie, a obok będą nasze ulepszenia.



Składniki:

  • 3 lub 4 dojrzałe banany, rozgniecione
  • 1/3 szklanki roztopionego masła
  • 3/4 szklanki cukru (można dać mniej, chlebek jest dość słodki) (My daliśmy 1/2 szklanki)
  • 1 roztrzepane jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (Nie jestem pewien, ale my chyba nie dodaliśmy wanilii)
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej (Nam się wsypało ok.1,5 łyżki ;p)
  • szczypta soli
  • 1,5 szklanki mąki pszennej

Należy w dużym naczyniu rozgnieść banany. My to zrobiliśmy ręcznie. Nie wiem czy to uda się to się zrobić mikserem. W dużym naczyniu wymieszać roztopione masło z rozgniecionymi bananami. Wmieszać cukier, roztrzepane jajko, wanilię. Na końcu dodać mąkę wymieszaną z sodą i szczypta soli. Wymieszać.

Piec przez godzinę czasu w piekarniku nagrzanym do 170°C, w formie keksówce o wymiarach 10 x 20 cm.

Smacznego :)


Jak mówiłem wcześniej chleb bananowy jest przepyszny. Oczywiście nie zastąpi on normalnego chlebka, bo jest to jednak wypiek słodki. Nawet nie nadawałby się do posmarowania masłem xd Nie mam pojęcia dlaczego nazywa się chlebem, a nie ciastem, ale nie ważne :D Ważne, że jest pyszny ^^ 

Dajcie znać czy mieliście kontakt z takim chlebem, czy to wasze pierwsze spotkanie. 




0

wtorek, 26 sierpnia 2014

Chcę i będę ! ...pisać znaczy się xd

Hej.
Ostatnio zastanawiałem się czy pisać czy nie. Pierwszy komentarz dobił mnie do granic możliwości i postanowiłem zostawić blog na pastwę losu. W sumie przez pewną chwilę chciałem zostawić blog. Drugi komentarz zobaczyłem wczoraj. Podniósł mnie na duchu i postanowiłem, że będę pisać. Nie wiem o czym. Po prostu będę, dlatego nagłówek się zmienił na "Kisho pisze". Wiem, że na pewno na blogu nie będzie recenzji książek i filmów, a jeśli będą to bardzo rzadko i nie będą one głównym tematem bloga. Chciałbym pisać o książkach i zastanawiam się o założeniu bloga o tylko i wyłącznie o książkach. Zobaczę. Do zobaczenia wkrótce ;)
//Kisho
2

czwartek, 21 sierpnia 2014

[LifeStyle] Moi ulubieni YouTuberzy

Hejka..
Byli ulubieni blogerzy, teraz czas na Ytuberów :) Mam ich dość sporo, ponieważ bardzo lubię oglądać filmy na YT. Niektóre osoby kształtują mój charakter. Wiadomo niektórzy bardziej, inni mniej. Teraz już dużo mnie, ale 2 lata temu YT miał duży wpływ na moje życie. W tedy w sumie zacząłem bardziej oglądać na nim filmy. Mam grupkę (no dość sporą). Grupę osób, które oglądam. Czasem zmieniam. Nie powiem, że to jest mój ulubiony team i on się nie mieni. Zmienia on się dość często. Subuję inny, a unsubuję jeszcze innych, ale mam kilku ytuberów, których oglądam już dość długo. Prawie od początku mojej przygody i raczej pozostanę z nimi do końca :) To raczej tyle :) Teraz wam ich przedstawię.

Banchee - Kiedyś SzalonaZuzia, a teraz Banchee. Prowadzi ona swój "program". Często robi różne parodie, TAGi i inne.

Blogodynka- Prowadzi również kanał z grami (Karolina"MissKremówka"Wilanowska). To też kanał vlogowy.  Robi różne Tagi, "Blogodynka na dziś" i wprowadziła nowy temat o kotach.

BunnyKouTV - Kanał typowo o grach. Bunny nagrywa różne gry. Raczej takie mało znane. Jest zabawną postacią. Bardzo uroczą. Robi też swoje covery, które są genialne.

KinaCzewa - Kanał też o grach. Kanał bardzo aktywny. Zdecydowanie najbardziej aktywny ze wszystkich jakie oglądam. Prawie codziennie są nowe filmy, często są live. Jest z nią kantakt prawie, żę cały czas. Dużo informacji (o niej) jest na fb. Co robi, dlaczego nie ma odc itp.

Klaudia Klara- Dziewczyna mówi o różnych rzeczach, robi śmieszne parodie. Jest mało aktywna. Szkoda, ale można ją spotkać na kafeteria.tv. Ma tam swój własny program.

Lekko Stronniczy - Kanał prowadzony przez 2 osoby. Włodek Markowicz i Karol Paciorek (mam nadzieję, że nie pomyliłem się ;P) Robią swój program. Od pon-pt są odc o 18. Mówią o różnych rzeczach i prawie cały czas się śmieją :D

Magdalena Maria Monika - Czyli królowa minecrafta :D Kanał z grami. Lubię bardzo ten kanał. Oglądam już ją długo. Był to mój pierwszy kanał jaki zacząłem oglądać "na serio"

Mloteczka - Kanał niestety nieaktywny. Oficjalnie on działa, ale autorka raczej o niego nie dba, ale jest z nią kontakt u KinaCzewa na live.

Mówiąc Inaczej - Kanał poświęcony na naukę języka polskiego w fajny sposób. Kanał ten świętuje już rok. pochwalę się, że śledzę kanał Pauliny od 1 odc. :)

Olsikowa - Dziewczyna robi różne, ale to przeróżne filmy. Są to vlogi, ale też filmy o rysowaniu. Dziewczyna jest bardzo pozytywnie nastawioną, a uśmiech nie schodzi jej z ust :)

Olsikvlog - to 2 kanał tej dziewczyny. Tam zamieszczane są typowe Daily Vlogi :D

Polimaty - Program tak naprawdę edukacyjny. Prowadzi go Radek Kotarki. Przedstawia on różne (nieznane fakty) w fajny sposób.

SSarusska - Kanał chyba urodowy. Bardziej bym powiedział lifestylowy. To najlepsze określenie. Prowadzony jest przez dziewczynę mieszkającą w USA :D

TheKretka1 - Kanał też urodowo modowy. Kiedyś go bardziej lubiłem. Teraz już trochę mniej. Też prowadzony przez osobę mieszkającą w USA

VlogMateusz - Czyli pozytywniepozytywni :D Chłopak robi fajne filmy. Bardzo się rozwija. Robi to co kocha i tyle.

Wizzu Wizualnie - Kanał vlogowy. Prowadzi go fajny chłopak (w zasadzie mężczyzna). Bardzo fajnie operuje głosem. Też staram się nauczyć tak kontrolować swój głos :D

Więcej Książków - Kanał o książkach. I tyle xd

Mam nadzieję, że was nie zanudziłem. Już nie mam siły pisać D: Mam nadzieję, że wam się podobało Xd I tyle <3

!![Ogłoszenia parafialne]!!
Ogłoszenie tym razem jest naprawdę ważne. Chodzi o bloga. Nie chciałem robić wielkiego wpisu "End" czy "To już jest koniec", bo to nie ma sensu. Nie wiem czy nadal prowadzić tego bloga. Były już 3 wielkie reformy. Żadna nie przyniosła oczekiwanych skutków. Wiem w czym jest problem i tego problemu już nie da rady zlikwidować. Jeśli chcecie wpisy dajcie znać będę pisał. Jeśli nie trudno :C Pogodzę się z tym, ale i tak wiem, że nie dam prowadzić tego bloga za długo...
2

wtorek, 19 sierpnia 2014

[Recenzja] The Jelly Bean FACTORY [LifeStyle]

Cześć! Witam was bardzo serdecznie.
Dziś (a w zasadzie wczoraj) byłem w "Smyku" (nie pytajcie w jakim celu ;p). Gdy byłem przy kasie to zauważyłem fasolki. Bez zastanowienia wrzuciłem je na blat. Moja siostra nawet się nie zorientowała i zapłaciła za nie. Już o nich słyszałem. Dużo osób na youtubie robi z nimi filmik (no nie dokładnie z tymi fasolkami, ale podobnymi). Są to fasolki w przeróżnych smakach. W tym opakowaniu jest tych smaków, aż 36. Niestety nie wiem ile jest dokładnie fasolek w opakowaniu, bo z siostrą od razu się na nie rzuciliśmy i zgadywaliśmy smaki, ale gdy wróciłem została (mniej więcej) 1/2 fasolek i policzyłem ich 36. Jest na pewno ponad 36. Podejrzewam, że jest ich od 50 do 60, ale nie dam sobie uciąć ręki... ani innej kończyny xd. Tutaj postaram wam się przetłumaczyć nazwy wszystkich smaków (oczywiście są po angielsku).

•Karaibski Kokos • Cola • Pianki • Winogrono • Guma do żucia • Mandarynka • Granat • Kiwi • Koktajl Truskawkowy  • Dzika Wiśnia • Pina Colada • Cynamon • Popcorn Karmelowy • Kwaśna Cytryna •  Gruszka • Toffi • Męczennica Jadalna • Mango • Cafe Late • Dżem Malinowy • Angielska Jeżyna • Cytryna i Limonka • Ciasto Borówkowe • Arbuz • Tropikalny Poncz • Hawajski Ananas • Żurawina & Jabłko • Deser Bananowy • Lukrecja •Placek Brzoskwiniowy • Francuska Wanilia • Truskawka • Różowy Grejpfrut • Miętówka •

Ehhh.. to była długa droga. Oczywiście nie odbyło się bez rodziny wujka google, czyli Google Translator i grafiki. Mam nadzieję, że udało mi się dobrze przetłumaczyć. Tu macie linka do ich strony. Tam będziecie mieli nazwy po angielsku.. Jeśli będziecie mieli zastrzeżenia piszcie. Oczywiście poprawię :)

Do do fasolek to są naprawdę smaczne. Nie mają one zapachu i do puki ich się nie przegryzie to nie mają smaku. Wszelki aromat i smak są " schowane" w środku. Mają fajne kolory.  Czasem są one podobne i nie da ich się rozróżnić. Smak jest dość dobrze odwzorowany. Czasem jest niestety niewyczuwalny. Jak wcześniej wspomniałem kupiłem je w "Smyku" za 4.99 zł. Nie jest to duża cena. Powiedziałbym, że bardzo tania. Opłacało się i polecam :) 
[Ogłoszenia parafialne] 
*Możecie zauważyć (ale pewnie nikt nie zauważył), że strona na fb zniknęła z bloga. Tak, ponieważ doszedłem do wniosku, że mam za małą ilość (jeśli w ogóle jest jakaś ilość) czytelników. Oczywiście strona gdzieś tam na serwerze facebook'a jest. Poczekam, aż ilość czytelników się zwiększy w tedy coś pomyślimy na ten temat.
1

sobota, 16 sierpnia 2014

[LifeStyle] Moje plany i marzenia

Cześć!
Bardzo, ale to bardzo długo zastanawiałem się co mogę napisać. Przeszukiwałem internet wzdłuż i w wszerz. Nawet szukałem po blogach o czym mogę napisać. Kompletnie nie wiedziałem co zrobić. Miałem mnóstwo pomysłów i każdy nie był na tyle wystarczająco dobry, aby o nim napisać lub był nieodpowiedni moment, aby o nim napisać.
Wiem, że notka o mnie nie jest zbyt ciekawa. Ktoś może pomyśleć, że jest to pójście na łatwiznę. Po nie kąt tak, ale naprawdę nie mam żadnego pomysłu na wpis, a zbyt długie nieblogowanie prowadzi do powolnej i bolesnej śmierci bloga.
Kiedyś już próbowałem pisać o mich planach i marzeniach, ale mi się to nie udało... teraz musi ;pp Zaczynamy!
Więc mam na imię Krystian. Mam 15 lat. Ludzie w moim wieku pewnie mają dużo marzeń. Trochę poważniejszych, trochę tych mniej poważnych. Ja raczej mam poważniejsze plany, bo życie jest za krótkie, aby popełniać błędy i obrażać się na cały świat (czyli ten cały "trudny" wiek). Ja nie wiem czy umrę jutro czy za 20 lat. Staram się dążyć do moich marzeń, bo kiedyś może być za późno ;p Dodam jeszcze, że w moim wieku trudno jest już spełniać marzenia, bo raczej moje marzenia dotyczą przyszłości , ale już teraz mogę sobie poplanować i szykować się do ich realizacji.
Szybko dodam jeszcze, że w moim odczuciu marzenia i plany jest to trochę coś innego. Marzenia są raczej jak z  "bajki", a plany są raczej na poważnie, ale teraz będę tych słów używać wymiennie. Do tego moje plany są = moim marzeniom :)

Na dzień dzisiejszy moim największym marzeniem jest studiować w Danii. Nie jest to marzenie nierealne, ale trudne do spełnienia. Nie w kwestii materialnej. Tu raczej pomoże mi rodzina i sam coś sobie znajde, raczej chodzi tu o moją pewność siebie z ocenami. Moi rówieśnicy mając takie oceny jak ja mam mogą spokojnie powiedzieć "mam zaje*miał* oceny. Jestem mega" Ja tak nie powiem, ponieważ moim zdaniem ocena poniżej 5 jest oceną złą. Mam oceny dobre. Tak wynika z mojej  średniej (moja średnia w tym roku wyniosła 4,1) Więc lepiej niż rok temu. Miałem sporo 5, ale nie wystarczająco i zgubiły mnie oceny z pewnych przedmiotów. Nieważne. Moim priorytetem w tym roku jest uzyskać jak najlepszą ocenę z matematyki i angielskiego, bo te przedmioty przydadzą mi się najbardziej to studiów. W Danii na struciach mówi się po angielsku. Planuję iść na kierunek związany z marketingiem. Konkretnie Marketing Menager. Mam nadzieję, że mi się to uda.

Kolejnym planem jest wybór licea. Ja pochodzę z małej miejscowości w województwie podkarpackim. Miejscowość jest niewielka, wybór szkoły też nie jest duży (3 podstawówki, 1 gimnazjum, 1 liceum i technikum). Ja chcę iść do liceum, ale do klasy technicznej, czyli technik organizator reklam. Nie wiem dlaczego. Najpierw spodobała mi się nazwa potem kierunek :p Po skończeniu tej klasy dostałbym dyplom, który pozwala mi pracować w tym kierunku w innych krajach europejskich. Czyli mógłbym pracować w tym zawodzie w Danii. W ten sposób mógłbym zapewnić sobie dobrą pracę (nie pracowałbym w magazynie etc)

Marzenie związane z najbliższą przyszłością (i chyba marzenie najpewniejsze) jest wyjazd do Ameryki). Ja w USA mam dużą rodzinę (2 ciocię z dziećmi, wujka i dziadka). Chciałbym tam do nich polecieć. Pozwiedzać. Poznać ich. Znaczy z dziadkiem widuję się co roku, bo przylatuje do polski. Wujek niedawno tam poleciał, a ciocie mieszkają już tam bardzo długo i wyjechały jak byłem mały. Nie pamiętam ich za bardzo. Oczywiście mamy kontakt internetowy, ale to nie jest to samo.

To raczej wszystko z takich trochę poważniejszych planów. Oczywiście są poboczne marzenia, ale ścisłe związane z moim dorosłym życiem i nie chcę ich planować dopóki nie zrealizuję tych najważniejszych :)
Pamiętajcie zawsze warto marzyć, bo marzenie to drugie życie!

1

środa, 13 sierpnia 2014

[Recenzja] Łatwa dziewczyna [Movies]

Tytuł: Łatwa dziewczyna (ang. Easy A)
Gatunek: Komedia
Czas: 1 godz. 32 min.
Produkcja: USA
Premiera: 26 listopada 2010 (Polska) 11 września 2010 (świat)
Reżyser: Will Gluck
*Ocena: ★★★

Słowo wstępu:
O filmie dowiedziałem się od Banchee, prezentowała go w swoim odcinku. Mówiła, że jest to łatwa i przyjemna komedia. Ta rekomendacja została mi w głowie i pewnego wieczoru (no raczej w nocy) puściłem sobie ten film ;) Jest świetny, ale żałuję tego, że go obejrzałem. Dlaczego? Czuję, że nie znajdę lepszej komedii ^^

Opis filmu
Mówię od razu, że opisu nie czytałem przed obejrzeniem filmu, ale i tak wam tu go wkleję.
"Olive, przykładna uczennica szkoły średniej, przypadkiem staje się ofiarą swego własnego kłamstewka na temat rzekomej utraty dziewictwa. Podczas gdy cała szkoła huczy od plotek, dziewczyna zaczyna dostrzegać podobieństwa między jej sytuacją, a życiem Hester Prynne - bohaterki książki "Szkarłatna litera", którą właśnie omawia na lekcji. Po pewnym czasie Olive decyduje się wykorzystać plotkę, by polepszyć swą pozycję społeczną i sytuację finansową."

Do rzeczy:
Mi się komedia podoba. Trafia w mój humor (a ja mam dość specyficzny humor, trudno mnie rozbawić). Postacie są przerysowane i wręcz stereotypowe. Film jest trochę dziwny. Przyznam to.
Pokazuje jak łatwo można wplątać się w niezłe bagno. Oczywiście na swoją odpowiedzialność. Przez całą długość filmu (1 godz. 32 min.) miałem wrażenie, że film jest parodią. Czego? Nie miałem pojęcia, aż do teraz. Wydaje mi się, że parodiuje po prostu życie. Co chwile są parodie czegoś i to jest chyba najlepsze w tym filmie. Na marginesie bardzo podoba mi się głos głównej bohaterki. Jest lekko ochrypnięty :)

Podsumowanie:
Film jest bardzo fajny. Oczywiście polecam :) Jeśli znacie podobne filmy możecie dać mi znać!

Ocena:
 ★★★
*Ja używam systemu ocenienia trój gwiazdkowego.
0 gwiazdek - Omijaj szerokim łukiem.  Nie polecam.
1 gwiazdka - Nawet spoko.  Nie zachwyca, ale w tłumie przejdzie.
2 gwiazdki - Dobry film. Nie zachwyca, ale też nie odpycha.
3 gwiazdki - Mega film. POLECAM




5

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

[Recenzja] - Demony: Pokusa [Book]


Tytuł: Demony. Pokusa (ang.Personal Demons)
Autor: Lisa Desrochers
Cena: 32,00 zł
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Ilość strona: 368
*Ocena: ★★

Słowo wstępu:
Dziś chcę wam przedstawić książkę, którą niedawno przeczytałem. Książkę kupiłem w księgarni "Nova". Pokładałem w niej wielkie nadzieje. Kupiłem ją z myślą, że będzie to bardzo dobra książka. Trochę się zawiodłem, ale nie do końca.

Opis książki:
Siedemnastoletnia Frannie pochodzi z wielodzietnej katolickiej rodziny, a jej rodzice są ludźmi bardzo zasadniczymi. Dziewczyna najlepiej dogaduje się z ukochanym dziadkiem, wdowcem i pasjonatem starych aut. Jest pewna, że ostatni rok w liceum będzie równie monotonny jak poprzednie, gdy do jej klasy trafia niezwykle atrakcyjny Luc Cain. Nikt nie podejrzewa, że przysłany z piekieł Luc jest demonem, który ma posiąść nie tylko duszę Frannie. Ale Niebiosa mają inne plany. Do walki z mocami piekielnymi staje równie pociągający anioł Gabe…

Do rzeczy:
Po tym opisie myślałem, że dostanę coś o niebo (lub piekło) lepszego. Przez połowę książki nie mogłem wytrzymać z Frannie (nic dziwnego, bo non stop była kontrolowana), a Luc no po prostu mnie odrzucał. W książce moim zdaniem było za mało Gabe. Podstawowym problemem książki jest to, że autorka miała zbyt dużo pomysłów na raz i nie potrafiła wszystkiego rozwinąć lub zmieścić do tak małej książki. Osobiście wolałbym przeczytać 500 stron dobrej (rozwiniętej) książki niż (prawie) 400 książki, której pomysły są na podstawowym poziomie.  Podobało mi się, że książka była pisana z perspektywy Luc'a i Frannie, ale jeśli są oni powinien być też Gabe. Postacie czasami są wręcz przerysowane, ale to jest fajne. Szkoda, że autorka trochę pominęła rodziców. Mogła ich bardziej podkreślić w życiu Frannie. W opisie książki jest trochę przesadzone, że jej rodzice są zagorzałymi katolikami i ludźmi zasadniczymi. Co do ludzi zasadniczych mogę się zgodzić (choć można o tym dyskutować), ale, że są zagorzałymi katolikami już nie bardzo. No są na to dowody (m.in. nazywają wszystkie córki Maria, byli kilka razy w kościele i jest coś napomknięte, że są czynnymi działaczami Kościoła, ale to tyle ... niestety). Dopiero po połowie książki autorka się postarała i zaczęła wprowadzać jakąś akcje. Zakończenie moim zdaniem jest dość nie jasne i zbyt agresywnie zakończone, zbyt nagle. 

Podsumowanie:
Książka mi się podobała, lecz nie zachwyca. Autorka mogła się bardziej postarać i bardziej rozwinąć pewne tematy. Książka nie jest zła i raczej sięgnę po następną część .. za jakiś czas.. długi czas. Dodaj jeszcze, że (moim zdaniem) książka jest źle przetłumaczona lub  zbyt dosłownie przetłumaczona. Występują pewne wulgaryzmy, które owszem używa się w języku angielskim, ale nie polskim. Powinny one zostać zmienione, bo po prostu w Polsce ich się nie używa tak często jak w Ameryce i w Polsce mają trochę inne znaczenie.

Okładka:
Na początku uprzedzę, iż ocena okładki nie ma nic wspólnego z oceną książki chcę tylko o niej powiedzieć.
Okładka świetnie odzwierciedla książkę, czyli jest w niej zbyt dużo pomysłów i pomysły nie są rozwinięte. 
Do rzeczy. Na okładce widnieje dziewczyna (w ogólne nie podobna do Frannie). Za nią widać dwóch mężczyzna prawdopodobnie Luc i Gabe. Moim zdaniem ich oczy (całej 3) są zbyt mocne. Powinny być to łagodniejsze kolory. Na samej górze widzimy napis. W połowie książki jest tytuł, a na samym dole imię i nazwisko autorki oraz polskie wydawnictwo. Za Frannie możemy zobaczyć teksturę, która otacza całą książkę. Tekstura ta daje okładce fajnego klimatu. Gdyby tu okładka się zatrzymał wszystko byłoby no ok. Bez rewelacji, ale do wytrzymania, ale nie. Grafik musiał coś jeszcze dodać, czyli za Frannie widać skrzydła anioła i 5 kruków. Tył książki zachowany jest w tym samym klimacie. Na samej górze widzimy chłopaka ze skrzydłami anioła. Są to te same skrzydła, której znajdowały się na przodzie. Na środku widzimy opis książki i recenzję z "New York Times". Moim zdaniem są to fajne recenzje i bardzo lubię je czytać. Na samym dole widnieje cena i inne reklamy. Książka jest ze skrzydełkami więc.. Pierwsze skrzydełko. Widzimy zupełnie inną grafikę i kolorystykę , która zupełnie nie pasuje, mamy tu również perspektywę Luc'a,a na samym dole jakiś znaczek (skrzydła z ogonem diabła). No po prostu to nie pasuje. Rozumiem autor chciał dać jakiś symbol książce, żeby każdy ten symbol rozpoznawał, ale tu nic dobrego z tego nie wyszsło. Drugie skrzydełko jest identyczne tylko posiada zdjęcie i szybki opis autorki. 

*Ocena:
★★
*Ja używam systemu ocenienia trój gwiazdkowego.
0 gwiazdek - Omijaj szerokim łukiem.  Nie polecam.
1 gwiazdka - Nawet spoko.  Nie zachwyca, ale w tłumie przejdzie.
2 gwiazdki - Dobra książka. Nie zachwyca, ale też nie odpycha.
3 gwiazdki - super książka POLECAM



[Ogłoszenia parafialne]
•W końcu recenzja. Mam nadzieję, że mi się udało. Poprzednie recenzje były zbyt chaotyczne.
•Używam systemu 3★. Nigdy wcześniej nie spotkałem się z czym takim. Mi się podoba. 
•Założyłem stronę na facebook'u trochę szybko, ale jest ^^
2

sobota, 9 sierpnia 2014

[TAG] - TMI TAG ( too much information )

Hej!
Mówiłem wam, że na blogu pojawi się coś takiego jak [TAG]. Większość z was pewnie kojarzy xd sam nie wiem jak to definiować. Sami zobaczycie ;) Wybrałem ten tag, ponieważ zbyt wiele o mnie nie wiecie, a strona "O mnie" nie jest zbyt obszerna ^^""
Pytania: 
1.Co masz na sobie ?
Piżamę ^^" No co są wakacje !

2.Czy kiedykolwiek byłeś zakochany ?
Raczej ... na pewno NIE! Znaczy w moim wieku trudno mówić o miłości i bardzo mnie denerwuje jeśli ludzie w moim wieku (lub młodsi -,-"") mówią, że są zakochani. Moim zdaniem to zauroczenie.

3. Czy kiedykolwiek miałeś straszne zerwanie ?
Nie

4. Ile masz wzrostu ?
Nie wiem. Jestem dość niski

5. Ile ważysz ?
Ahh... powiem wam jak schudnę xd

6. Jakieś tatuaże ?
Nie, ale chciałbym. 

7. Jakiś piercing ?
Nie

8. OTP ? (one true pairing) para (tv) która lubisz?
Marcin Prokop i Dorota Wellman (z DDTvn), ale po za tym nimi to nie mam.

9. Ulubiony program (serial)?
Ja ogólnie lubię wszystko to co leci w telewizji. Ale tak szczególnie to:
•Rozmowy w Toku•Top Model•Project Runway•Ukryta Prawda•Na Wspólnej•Sama Słodycz• etc.
  
10. Ulubione zespoły ?
Niee.. na serio xd

11. Coś, czego Ci brakuje? 
Szczerze to brakuje mi spokoju (w moim życiu ciągle jest zamieszanie) i osoby, której mógłbym się wyżalić.

12. Ulubiona piosenka ?
Moje ulubione piosenki ciągle się zmieniają xd 

13. Ile masz lat ?
Mam 15 lat ♥ Rocznik 99

14. Znak zodiaku ?
Waga ♥

15. Czego szukasz u partnera ?
Niczego, bo takiej osoby nie szukam.

16. Ulubiony Cytat ?
"Nadzieja umiera ostatnia" 

17. Ulubiony aktor ?
Nie mam.

18. Ulubiony kolor ?
Chyba wszystkie odcienie niebieskiego i inne ładne kolory xd

19. Głośna muzyka czy cicha ?
Cicha

20. Gdzie idziesz gdy jesteś smutny?
Nigdzie xd Gdzie mam iść?

21. Jak długo zajmuje Ci prysznic ?
10-15 min

22. Jak długo zajmuje Ci przygotowanie się rano ?
Ubranie/umycie do 10 minut MAX, a zjedzenie śniadania to z 3 razy dłużej xd

23. Biłeś się kiedyś z kimś ?
Raczej nie. Nie na poważnie

24: TURN ON. Co Cię kreci, co Ci się podoba u dziewczyn?
Nie wiem. xd

25. TURN OFF . Co Ci się nie podoba u dziewczyn?
Nie cierpie jak dziewczyny (i ogólnie ludzie) niszczą sobie życie w wieku nastoletnim. Palą, ćpają, a resztę sobie dodajcie. Nie mam nic do stylu chłopczycy, ale do zachowania jak najbardziej

26. powód dla którego założyłeś bloga ?
Nie wiem po prostu czułem wewnętrzną potrzebę blogowania ^^

27. Czego się boisz?
Ja boję się wielu rzeczy (może ominę wszystkie najbanalniejsze takie jak pająki, ciemność etc i przejdę do innych). Boję się rzeczy na które nikt nie ma wpływu, tak zwane rzeczy "ponad naturalne". Czyli rzeczy związane z religią. Boję się, że będę słaby i nie dam sobie rady i boję się, że nie spełnię swoich marzeń.

28. Kiedy ostatnio płakałeś ?
Nie pamiętam 

29. Kiedy ostatnio powiedziałeś ze kogoś kochasz? 
Dzisiaj albo wczoraj.

30. Co oznacza twoja nazwa bloga ?
Moja nazwa bloga składa się z 2 części z: Kisho i Nation.
Zacznę od Nation. Nation po ang. znaczy państwo/naród, a ja chciałem wygospodarować sobie kawałek "inetrnetów". A Kisho to japońskie imię. Kiedyś jak szukałem sobie nicku trafiłem na to imię. Utożsamiam się z tym imieniem i w tej formie możecie mnie znaleźć na innych portalach. (Przez to, że to jest imię czasem muszę używać zamiennika jest to Onokii. Sam wymyśliłem tę nazwę)

31. Ostatnia przeczytana książka ?
Kończę czytać "Demony: Pokusa". Zostało mi kilka stron więc zaliczę to do przeczytanych xd A jeśli tak nie wolno to chyba "Percy Jackson: Morze Potworów". Nazwa to chyba "Morze potworów", a Percy[..]i Bogowie Olimpijscy to nazwa serii, ale nie jestem pewien

32. Książka, którą aktualnie czytasz?
"Demony: Pokusa", "Coco Chanel Sypiając z wrogiem" i jakąś książkę Martyny Wojciechowskiej.

33. Co ostatnio oglądałeś (serial TV)?
Powtórkę z "Project Runway"

34. Ostatnia osoba, z którą rozmawiałaś ?
Siostra <3

35. Relacja między tobą a osobą, której ostatnio wysłałaś sms ?
Miłość <3 Siostra 

36. Ulubiona potrawa?
Nie wiem. Lubię pierogi ruskie, spaghetti i sałatki.

37. Miejsce, które chcesz odwiedzić ?
Wiele . Takie wymarzone i raczej długo nie osiągalne to Japonia, inne kraje Azji (Indie etc.), Australia i różne kraje Europy. A takie już prawie realne to Ameryka. Być może pojadę tam w przyszłym roku. Ale też w przyszłości chciałbym zwiedzić stany. 

38. Ostatnie miejsce w którym byłeś ?
Za granicą: Węgry
W domu: to mój pokój
Poza domem: u babci

39. Czy ktoś Ci się teraz podoba?
Nikt

40.Ostatni raz kiedy pocałowałeś kogoś ?
Wczoraj (?) mamę ♥

41. Ostatnio kiedy ktoś Cie obraził ?
Nie wiem. Raczej nie było ostatnio takiej sytuacji.

42. Ulubiony smak słodki ?
Nie rozumiem ;//

43. Na Jakich instrumentach grasz ?
Na żadnym. Pewnie się w przyszłości też nie nauczę, ale chciałbym opanować pianino, gitarę i skrzypce.

44. Ulubiona część biżuterii ?
Nie mam xd

45 . Ostatni uprawiany sport ?
Nw.

46. Jaka piosenkę ostatni śpiewałeś?
Piosenkę jako piosenkę to Agata Dziarmagowska "Mogę wszystko, Nic nie muszę", ale to dawno, a ostatnio to  w reklamie Ikei leci jakaś fajna nuta ♫

47. Ulubiony teks na podryw ?
Nie mam ;__:
48. Czy kiedykolwiek użyłaś tego tekstu?
Nigdy xd

49. Z kim ostatnio przebywałeś w wolnym czasie? 
Siostra. Właśnie poszła xd zaraz przyjdzie ♥

50. Kto powinien odpowiedzieć na te pytania ?
Każdy kto chce.
Ale szczególnie chcę, aby oni to zrobili:
http://izilleys.blogspot.com/
http://gabriel-data.blogspot.com/

Jeśli ktoś ma bloga i zrobił ten tag to możecie dać mi linka ;*


MAM NADZIEJĘ, ŻE WAM SIĘ PODOBAŁO <3

[Ogłoszenia parafialne]
*Zmieniłem trochę wygląd bloga. W porównaniu do kiedyś trochę się zmieniło. Niestety nie osiągnąłem tego czego chciałem ;// Zajęło mi to 2h, a to co zrobiłem powinienem zrobić w 5 min. 
*Jeśli w pytaniach zauważyliście błąd lub jeśli zamiast formy męskiej jest forma żeńska to przepraszam. Starłem się zredukować błędy :>
3

piątek, 8 sierpnia 2014

[Life Style] Ulubione blogi

Cześć! Co tam u was słychać?
Chwilę się zastanawiałem o czym powinienem dzisiaj napisać. Dość długo się zastanawiałem, bo to tak jakby pierwszy wpis na odnowionym blogu. Nie wiem dlaczego postanowiłem opisać wam moje ulubione blogi, które czytam na bieżąco i które sprawdzam kilka razy dziennie.Kolejność jest obojętna bo wszystkie lubię jednakowo ^^

1. tutajwszyscyjestesmyszaleni.blogspot.com -
Jest to blog dziewczyny, która robi swoje filmy na YT (kiedyś jako SzalonaZuzia, teraz jako Banchee). Blog jest mocno związany z kanałem na YT, ale znajduje się tam dużo elementów z życia Zuzy. Raczej jeśli się nie ogląda filmików Banchee to ten blog może wydać się dziwny, bo ona nie jest szarą myszką.

2. blogodynka.pl -
Znowu osoba, która ma kanał na YT, a raczej dwa (Blogodynka i Karolina "MissKremówka" Wilanoska). Pierwszy jest to kanał vlogowy, który jest związany z kanałem, ale raczej go uzupełnia, ale pisze również o innych rzeczach. Głównie zajmuje się recenzowaniem książek i opisywaniem sytuacji wziętych z życia.

3. www.martapisze.pl -
Zupełnie nowe odkrycie. Czytam ten blog od niedawna, ale już go pokochałem. Marta pisze o życiu. Motywuje do działania, daje porządnego kopa w cztery litery, aby coś zrobić. Blog jest bardzo pozytywny.

4. gabriel-data.blogspot.com -
De facto jest to blog modowy, a ja blogów modowych z reguły nie czytam, ale nie jest to zwykły blog modowy. Prowadzi go chłopak. W blogu czasami pojawiają się elementy life-style.

[Ogłoszenia parafialne] 
* Dziś postaram się zrobić nowy wygląd bloga. Mam już przygotowane tło (możecie zobaczyć) i nagłówek (na razie na komputerze), ale chcę dodać jeszcze parę bajerów. Mam nadzieję, że mi się to uda ^^"
*Nie mam pojęcia czy robić dłuższe wpisy, czy może jednak nie. Dziś jest trochę krótki, bo nie wiem jak można rozwinąć ten temat, ale chyba następne wpisy będą dłuższe szczególnie recenzje.

0

czwartek, 7 sierpnia 2014

Nowy (lepszy) początek!

Cześć. Witam was bardzo serdecznie.
Może zacznę od wyjaśnień. Na blogu nie pisałem ok. 3 tygodnie. Z jakiej przyczyny? Nie wiem. Szczerze to nie pamiętam. Prawdopodobnie to przez dezorganizację w organizacji. Czyli.. postanowiłem sobie, że będę pisał w poniedziałki, środy i w piątki - to jest organizacją, a dezorganizacją jest to, że z góry nie planowałem sobie, jakie będą wpisy. Niejednokrotnie pisałem o 22, o 23, o 21, aby zdążyć przed godziną 00. Przygnębiła mnie również trochę ta rutyna. W te 3 dni musi być post i tyle. Przez to blogowanie stało się pracą i przymusem, a nie przyjemnością. Trudno. Złe dobrego początki.

 Zastanawiałem się nad nowym blogiem, ale dziś rano uświadomiłem sobie, że:
-Nowy blog byłby podobny do starego,
 -Nie chce mi się wymyślać nowej nazwy, w której znajdowałoby się słowo 'Kisho',
 -Ten blog jest już tak 'wyposzczony', że i tak już tu nikt nie zagląda. Więc mogę zacząć od początku. I dlatego wróciłem tutaj.

Blog będzie podobny, ale trochę inny. Większość rzeczy dowiecie się w ciągu blogowania. Na tę chwilę mogę was zapewnić, że:
-Wpisy będą pojawiać się nieregularnie. To pozwoli mi na większą swobodę i będę mógł pisać, wtedy gdy mam na to ochotę i zapewni mi to, że będę mógł odpocząć od bloga. Wpisy ukazywać się będą max. 1 raz na dzień, min. 1 raz na tydzień.
 -Będą wprowadzone pewne serie, ale o nich dowiecie się w jakiejś zakładce. Mam nowy aparat więc chcę pokazywać wam swoje zdj., chcę nadal robić recenzję książek.filmów i innych. Może pojawią się moje przemyślenie. Chcę również wprowadzić więcej mojego życia, ale wszystko dokładniej opisane będzie w zakładce.
-Bloga chcę rozwijać. Mam nadzieję, że mi się to uda. Planuję wprowadzić stronę fb. do kilku tygodni (może do 2 zobaczę), tumblr'a też za kilka tygodni, instagrama, też za jakiś czas. No i coś wielkiego kanał na yt, Ale to za długi czas. Wszystko po kolei. Zobaczy się, co będzie.

Miałem wam pisać trochę więcej, ale to bezsensu.
Ja postaram się dziś bloga technicznie uzupełnić (zakładki itp.)a jutro na 100 pro. będzie wpis. Muszę się zastanowić, o czym xd.

//Kisho

0

środa, 16 lipca 2014

The Sims 4 Demo Stwórz Sima #2

Witajcie!
Dziś dokończę wcześniejszą notkę. Zdecydowałem, że rozdzielę to na 2 wpisy, ponieważ tamten post był długi, a ten będzie jeszcze dłuższy ;) Zaczynajmy
Po zakończeniu wybierania cech, musimy kliknąć na sima i w tedy. No właśnie zależy gdzie klikniemy. To jest trochę głupie/złe no nie do końca. Wszystko jest do nauczenia. Cały czas trzeba uważać gdzie kliknąć, bo np. ubieramy naszego sima to cały czas możemy go poprawiać. Jak klikniemy na głowę to pojawią nam się kółeczka. Każde koło prowadzi nas do czegoś innego: twarz, włosy, zarost (u mężczyzn), nakrycie głowy, dodatki, makijaż.
Twarz
Gdy klikniemy na kółeczko twarzy to pojawią nam się dodatkowe kółka, czyli twarz i karnacja ; detale skóry.
Twarz i karnacja
Tutaj mamy spory wybór twarzy. Każda twarz jest praktycznie inna i moim zdaniem należy wybrać uważnie twarz, bo ona jest podstawą do wyglądu naszego sima, ponieważ potem możemy tylko zmieniać tylko detale. Nawet jeśli wybierze się inny nos, usta czy cokolwiek twarz w pewnym stopniu będzie podobna do pierwowzoru. Mamy tu gotowe twarze i gotowe odcienie skóry i właśnie tu pierwszy raz zabrakło mu suwaka. Mamy gotowe odcienie skóry, a w 3 w pewnym stopniu mogliśmy mieć wyjątkowy odcień skóry. Tu niestety tego nie ma. Jest to do przeżycia, ale suwak, by się przydał.
Detale skóry
Tu nic nie zwykłego. Mamy piegi, pieprzyki, zmarszczki itp
Włosy
Mamy tu rozdzielenie na: krótkie, średnie i długie. Zaznaczę na samym początku, że jeśli ktoś jest na tyle inteligenty i mam zaplanowane mniej więcej stroje to może tu wybrać włosy do każdego kostiumu, a jeśli ktoś nie zauważył lub nie ma pojęcia jak będzie wyglądał jego sim to co strój będzie musiał niestety przeskakiwać z ubrania do włosów, z włosów do ubrania i to jest uciążliwe, bo nie mamy przycisku na włosy i ubrania tylko musimy klikać na sima.
Co do włosów to mam mieszane uczucia, bo jednocześnie mi się podobają i jednocześnie mi się nie podobają ;/ Podobają mnie się z powodu, że są przerysowane i nadają simom (być może i grze) takiego kreskówkowgo wyglądu, a nie podobają mnie się z powodu, że są wręcz plastikowe.
Zarost
O zaroście nic się za bardzo nie wypowiem. Jest spoko. Wtapia się w całą grę.
Nakrycie głowy
I tu mamy bardzo fajną rzecz. Mianowicie, nie ważne jaką wybraliśmy sobie fryzurę możemy dobrać do niej czapkę, kapelusz czy coś innego. W 3 części simsów mogliśmy mieć albo fajną fryzurę, albo czapkę. Tu możemy mieć obie rzeczy ;)
Nakrycie głowy dzieli się na: z rondem i na bejsbolówki
Dodatki
Dodatki hmm no dodatki to dodatki. Dzieli się na: kolczyki, okulary i naszyjniki.
Makijaż
Co dziwne makijaż jest u kobiet jak i u mężczyzn.
U kobiet dzieli się na: oczy, tusz do powiek, policzki, wargi. O samym makijażu to zbyt wiele nie powiem. Podoba mnie się jedynie to co bym zmienił to nazwy. Wargi (?) nie można napisać chociaż usta lub szminka? Tak samo z resztą.
U mężczyzn to oczy (?) i tusz do powiek (?)

I co ? tyle z tworzenia sima? bo kółeczka się skończyły. Dalej nic nie widać. O tuż nie. Nasze kochane EA tak wszystko solidnie pochowało, że musimy się domyślić gdzie co jest. Jeśli chcemy zmienić oczy musimy kliknąć na oczy sima, jeśli usta to na usta, jeśli brwi to na brwi. Musimy na wszystko klikać. Ja to bym wolał już mieć pierdyliart kółeczek niż domyślać się gdzie co jest. Powinniście sami wszystko solidnie wy klikać, bo wydaje mi się, że ja nawet połowy nie odkryłem xd Nie będę wszystkiego opisywać bo za długo by zeszło.
I powinienem tu zakończyć ;// niestety ... i chyba zakończę. Dodam jeszcze, że doszły mnie słuchy iż to demo ma być dostępne dla każdego. Nie wiem do końca co z czym się je, ale dam wam linka ;>
0

poniedziałek, 14 lipca 2014

The Sims 4 Demo Stwórz Sima

Witajcie!
Na samym początku powiem, że moje samopoczucie się polepszyło, choć chyba tylko dlatego, bo nie dopuszczam do siebie, że mojego kicacz (królika) już niema. Myślę, że tam sobie żyje w pokoju, który znajduje się bezpośrednio pod moim pokojem i jest mu tam dobrze. Myślałem, że jak już zakopię królika to te wspomnienia chociaż wygasną. Jednak nie. Ja też jestem osobą zamkniętą więc moja rodzina za bardzo nie wie co przeżywam. No nie ważne. Ostatnio miałem zepsuty internet nic nie działało po piątkowym wpisie, ale już jest ok. Niestety żadnego filmu nie obejrzałem. Czytałem książkę, ale tylko chwilę. Jakoś ostatnio mój organizm odrzuca książki. Wczoraj zastanawiałem się o czym będę pisał i na szczęście włączył się internet i dostałem od Origin Demo Stwórz Sima. Ja jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu, bo po prostu jestem simomaniakiem xd Kocham simsy, grałem w każdą część. Zacząwszy od 1 (byłem w tedy małym berbeciem i nic kompletnie nie pamiętam. Bardziej pamiętam jak moja siostra grała, ale oj tam ;3) w The sims2 już bardziej pamiętam. Chyba nawet rok lub 2 lata temu u kogoś grałem. Wszystko było bardzo ograniczone i kanciaste xd ale w dobrej grze nie liczy się grafika tylko rozgrywka. The Sims3 to moje ulubiona seria. Chyba dlatego, że samodzielnie w nią grałem (W TS2 pamiętam jeszcze pomoc siostry). No i w 3 było wszystko bardziej rozbudowane i pierwsze wrażenia to takie WOW! Jak usłyszałem, że wychodzi 4 to od razu powiedziałem "Nie! Nie kupuje!" nawet nie chciałem patrzeć na zapowiedzi. Po pewnym czasie trochę uległem. Po tym demo moje nastawienie się zmieniło. Jako simsomaniak pewnie kupię w dniu premiery (tak jak ts3). W demo zauważyłem sporo wad, ale i dużo plusów. Niestety nie mogę/umiem robić screenów (czy tam zdj czy co to jest) więc dam wam w koło różne zdj. i 2 filmy dzięki, którym zrozumiałem CAS. Raczej bez tych filmów nie wiedziałbym co i jak i moje robienie sima skończyło by się na wybraniu cech. Nawet imienia bym nie napisał ;//

Wszystko napisałem sobie na małej żółtej karteczce więc zaczynajmy!
Osobowość!
Na samym początku mamy małe okienko, w którym możemy wybrać wiek naszego sima. W demo możemy wybrać tylko młody dorosły. To dobrze, bo będziemy mieć większą niespodziankę w dniu premiery. Oprócz tego mamy opcje zmiany płci oraz tak jak w ts3 zmiany głosu. Dla mężczyzn to: klarowny, ciepły i oschły, oczywiście do tego suwaczek, aby wybrać częstotliwość. Dla kobiet to: słodki, melodyjny i śpiewny + suwaczek. Obok mamy coś nowego! Czyli styl chodzenia m.in dziarski, butny, głupawy i sprężysty. Myślę, że to jest coś fajnego, bo urozmaici trochę grę jak każdy będzie inaczej chodził. Choć jest to zbędne.
Aspiracje!
Pod okienkiem osobowości jest "zygzak" xd aspiracji i cech. Jeśli ktoś miał The sims 3 skok w przyszłość może kojarzyć te 6 kąty. Pierwszy 6-kąt jest do wybrania aspiracji. Coś takiego było w ts2 i ts3 (w ts3 było marzenie życiowe czy coś podobnego). Aspiracji jest 10, m.in natura, wiedza, fortuna, miłość. Po wybraniu aspiracji sim dostaje bonusową cechę np. natura - kolekcjoner, wiedza - szybko się uczy, fortuna - żyłka handlowa, miłość - uroczy/a. Każda aspiracja posiada (nw jak to nazwać) mini aspiracje np. natura -niezależny botanik - kustosz - wybitny wędkarz. Liczba mini aspiracji jest różna. Czasami to 3 czasami 2, a czasami 1, ale 1 najmniej. Każda aspiracja posiada swoją mniejszą kopię.
Cechy!
Obok okienka aspiracji jest 3 okienka na cechy. Moim zdaniem to stanowczo za mało, ponieważ nasz sim jest trochę ograniczony, a po za tym jest 4 zakładki. Zakładki to: emocjonalny, hobby, styl życia, towarzyski. Teraz właśnie policzyłem xd i jest 35 cech. To nawet sporo. Cechy są różne. Jest sporo z 3 i z dodatków z 3, ale jest sporo nowych.
Grafika!
Zanim przejdę do robienia sima powiem coś o grafice. Ogólnie grafika teraz mi się podoba. Wcześniej dla mnie była zbyt tak jakby z plasteliny czy z modeliny, ale chyba trochę to poprawili. Są ładne rysunki do wszystkiego. Animacje się nie zacinają, a części ciała nie wchodzą w siebie, a było to widoczne w 3 części. Ogólnie wszystko ok. Menu jest nie przejrzyste. Wszystko jest ukryte i gdybym nie oglądał żadnych filmów z tego deama moje tworzenie sima skończyło by się na wybraniu cech. Nie podobają mi się te 6-kąty z ts3 skok w przyszłość. Nie pasują do niczego. Moim zdaniem powinny być zamienione na koła. Mam nadzieję, że okienko, które mamy na starcie ( głos, wiek itp.) będzie powiększone i dodadzą tam np. ulubione jedzenie, znak zodiaku czy coś takiego. To było w 3 części i być powinno w 4. Również nazwa sima jest za bardzo schowana. W lewym, górnym rogu jest napisane "Witaj, jestem..." i tam należy kliknąć, aby nazwać. sima. Raczej do tego ogólnego menu to tyle. Później zajmę się tym bardziej szczegółowym.

W tym wpisie to tyle. W następnym zajmę się robieniem sima oraz ubieraniem go. W następnym i chyba ostatnim poście dodam wam filmy, z którym uczyłem się korzystać z samego CAS.
0

piątek, 11 lipca 2014

Igrzyska Śmierci [FILM]

Witajcie! 
Jeśli chodzi o notkę to od razu na wstępie zaznaczę, że nie będzie ona za wesoła, ponieważ ja nie jestem za szczęśliwy. Dlaczego? Pewnie ludzie pomyślą, że to śmieszne, ale umarł mi królik (nie lubię słowa zdechł -,-"). Byłem do Moki przywiązany, ale była u mnie dosyć krótko. Mam lekkiego doła. Jem pizzę, oglądam TV, gram na laptopie, oglądam coś na YT, czytam blogi i przymierzam się do filmu. Więc nazbieram trochę materiału. Szczerze mówiąc nie mam ochoty nic pisać, ale mus to mus. Jak gdzieś kiedyś przeczytałem "Niesystematyczność to najgorszy wróg blogera" więc próbuję jej unikać. Dziś piątek to musi być wpis. 

Jak wspomniałem wcześniej blog nie będzie wesoły więc wybrałem nie wesoły film, czyli "Igrzyska Śmierci" (ang. The Hunger Games). Nie lubię tego filmu. Tak wiem, że jest on na podstawie mojej ulubionej książki. No i tu jest pies zagrzebany. Różni się on bardzo od książki i to mnie kuje w uczy. Wszystko jest ok (o ile pamiętam bo oglądałem go dawno i już nie pamiętam wszystkiego). Aktorzy zostali idealnie wybrani. No nie wiem xd nie pamiętam, ale ogólnie fajnie i pewnie gdybym nie czytał książki to by mnie się podobał no, ale moim zdaniem gdy się decyduje już robić na podstawie książki to więkrzość powinna się pokrywać z tym co było napisane w książce. Mogę powiedzieć, że już "W piercieniu ognia" wypadł dużo lepiej. Teraz czekam na "Kosogłos"
 
Tu opis fabuły:
"W państwie Panem co roku odbywają się Głodowe Igrzyska - walka na śmierć i życie między przedstawicielami dwunastu Dystryktów. Gdy młodsza siostra Katniss zostaje wylosowana do zawodów, dziewczyna bez wahania zajmuje jej miejsce." ~filmweb.pl

gatunek: Akcja, Sci-Fi
produkcja: USA
premiera: 23 marca 2012 (Polska) 12 marca 2012 (świat)
reżyseria: Gary Ross
scenariusz: Gary RossBilly RaySuzanne Collins

Wiem, że notka nie jest długa. No, ale nie jestem w stanie nic innego wymyślić ;// 
2

środa, 9 lipca 2014

Trucicielka i inne opowiadania - Éric-Emmanuel Schmitt

Cześć!
Autor: Schmitt Eric-Emmanuel
Okładka: miękka
Data premiery: 2011-02-09
tłumaczenie: Agata Sylwestrzak-Wszelaki
Dzisiaj chciałem opowiedzieć o pewnym filmie. Jest to film tak naprawdę z mojego dosyć wczesnego dzieciństwa. Miał wielu zwolenników, no i jak każda wielka produkcja wielu wrogów. Wydaje mi się, że wrogowie tego filmu byli tacy sami jak wrogowie Justina Biebera czy Miley Cyrus, czyli nie lubię bo nie. Ale nie ważne. Mój internet na to mi nie pozwolił. Ostatnio mam z nim wielkie problemy. Będę musiał zrobić sobie listę książek i filmów, które będą sobie być na zaś. Na szczęście mam jedną taką książkę czyli "Trucicielka".
Z tą książką spotkałem się po prostu w księgarni. Jest to zwykła kieszonkowa książka. Była na przecenie, kupiłem ją chyba za jakieś 5zł. Kupiłem ją w księgarni Nova. Tak naprawdę książka ta składa się z kilu opowiadać czyli:

  • Trucicielka 
  • Powrót
  • Koncert Pamięci anioła 
  • Elizejska miłość
  • [Pamiętnik autora]
Przyznam się bez bicia, że przeczytałem tylko 3 opowiadania (Trucicielka, Powrót, Koncert Pamięci anioła), te 3 bardzo mnie się podobały bez wątpienia 4 też by mnie zachwyciło, ale zrezygnowałem.
Teraz opiszę tylko jedno, pierwsze opowiadanie. Nie tylko dlatego, że jest to tytułowe opowiadanie, ale również dlatego, że moim zdaniem jest to najlepsze opowiadanie. Posiada najwięcej emocji i jest najbardziej rozbudowane, może nie pod względem akcji, ale ma najwięcej emocji i jest dosyć tajemnicze. 

 "Pewna starsza kobieta podejrzewana jest o zamordowanie swych trzech mężów. Nikt nie zna prawdy i tylko jeden człowiek, będzie miał szansę ją usłyszeć. Zmieni ona jego życie, zabierając tak potrzebną jego duchowemu rozwojowi niewinność."
Dodam tylko, że wcześniej  nie czytałem dzieł Schmitta, ale miło mnie zaskoczył i chętnie przeczytam coś jego dzieł. A co do trucicielki. Tak naprawdę, akcja jest bardzo powolna. Opowiadanie jest dosyć, krótkie. Żałuję, że jest, aż tak krótkie, bo moim zdaniem to opowiadanie samodzielnie mogło by być kilu tomową książka. Szkoda, że Schmitt o tym nie pomyślał. 
Jak wcześniej wspomniałem fabuła jest bardzo powolna, ale jak się rozkręci to co liniję, a wręcz co zdanie nas zaskakuje. Nie chcę zdradzać treści, ale jeśli ktoś czytał to dodam, że myślę iż Marie była po prostu chora. Miała po prostu kuku na muni xd Wydaje mi się, że bardzo zakochiwała się w mężczyznach i z ten silnej miłości była zazdrosna i po prostu z zimną krwią ich zabujała. A i gdy opowiadała w książce o tym jak zabijała swoich partnerów cały czas zmieniała bieg wydarzeń i myślę po prostu, że sama już nie pamięta prawdy lub działała w amoku. 
Opowiadanie bardzo przypadło mi do  gustu tylko szkoda, że jest takie krótkie. Trudno :>
Ocena 
8/5
Myślę, że jest to odpowiednia ocena dla opowiadania. Dla książki raczej też. 

0

poniedziałek, 7 lipca 2014

Zmiany, zmiany, zmiany!

Witam!
Jak już widać po tytule zmiany na blogu będą, a raczej już są ;> Wydaje mi się, że to najodpowiedniejszy moment, ponieważ blog nie ma zbyt wielu czytelników. Ale, że o co chodzi? Konkretnie. Seria recenzji, która jest w piątki przejmie cały blog. Zaczynając pisać nie chciałem prowadzić takiego bloga, ale po napisaniu kilku recenzji myślę, że taka metoda najbardziej mi odpowiada i przynosi mi dużo radości. A kto wie może i czytelników będzie więcej :). Będę starał się pisać o różnych książkach, filmach, serialach. Może i pojawią się gry (planszowe i komputerowe). Być może w okresie wakacyjnym będą specjalne notki właśnie z tego miejsca w, którym będę, ale na tych wakacjach raczej nic dłuższego się nie szykuje, ale za to za rok szykują mnie się bardzo wyjątkowe wakacje, ale o tym dowiedzie cię za rok. Rozpiska będzie taka sama czyli notki pojawiać się będą w poniedziałki, środy i piątki. Zastanawiam się nad specjalnymi notkami w piątki, np. ostatnio były recenzje, ale raczej nic nie wymyślę.
Do tego szykuje się kolejna zmiana. Konkretnie w ostatni piątek miesiąca będzie notka o tym co się zmieniło na blogu, co u mnie. Czy szykują się zmiany.
Raczej tyle. Mam nadzieję, że nie będziecie mieć nic przeciwko zmianom. :)
Jak wam mijają wakacje, bo raczej u mnie to bardzo szybko. W sumie cały dzień jest jasno o nie zdaję sobie sprawy, która godzina xd Myślałem, że 13 a tu 18 ^^
0

piątek, 4 lipca 2014

Wszystko za życie

Witam!
Dziś piątek (jeszcze, bo za niedługo się kończy) więc pora na recenzje. Oczywiście wszystko na ostatnią chwilę i dopiero skończyłem oglądać film. Mam mieszane uczucia. Z pewnością Wszystko za życie (ang.Into the Wild) jest filmem głębokim, pięknym i prawdziwym. Skłania do refleksji. Żeby go opisać po prostu trzeba go zobaczyć. A dla tych co nie widzieli tu krótki opis ;>

Wkrótce po ukończeniu z wyróżnieniem w 1990 r. Uniwersytetu Emory, mający przed sobą wspaniałą przyszłość 22 letni Christopher McCandless zrywa kontakty z rodziną, niszczy swoje dokumenty, oddaje na cele charytatywne oszczędności i pod przybranym imieniem Alexander Supertramp rozpoczyna podróż swojego życia. To co stanie się z nim po drodze zmieni młodego tułacza w trwały symbol dla wielu ludzi. Czy Christopher Mccandless był bohaterskim podróżnikiem czy naiwnym idealistą, kolejnym zagubionym amerykańskim synem czy tragiczną postacią walczącą z równowaga pomiędzy człowiekiem i naturą? ~ efilmy.net

Film opowiada historię Chrisa McCandlessa, który po ukończeniu nauki na studiach postanawia odmienić swoje życie. Sprzedaje on swoje rzeczy oraz przekazuje oszczędności na cele charytatywne wyruszając autostopem w podróż na Alaskę by żyć w dzikiej głuszy. W czasie trwającej półtora roku podróży przeżywa wiele przygód oraz spotyka kilka niezwykłych osób, na których wywiera ogromny wpływ, samemu kształtując swój pogląd na świat. ~ pl.wikipedia.org/

Christopher kończy studia, ale zamiast poświęcić się karierze zawodowej, wyrusza autostopem w kierunku Alaski. ~ filmweb.pl

Po zapoznaniu się z tymi 3 opisami macie jakieś pojęcie na ten film, ale żeby zrozumieć film trzeba go obejrzeć.
Dlaczego film mnie się podoba?
Dlatego, że jest prawdziwy i nie dlatego jest prawdziwy, bo został stworzony na podstawie życia prawdziwego człowieka (Christopher McCandless), ale też dlatego, że i teraz może być taki człowiek. Film ten ukazuje prawdziwe życie. Nie wiem jak to opisać jest po prostu niezwykły i jedyny w swoim rodzaju. Film ten jest również biografią, a ja kocham biografie, bo ukazują życie innych ludzi. Film ten jest również o spełnianiu marzeń i o wielu innych ważnych rzeczach np. aby nie bać się tym kim się jest i, aby iść swoją drogą, a nie zawsze patrzeć na bliskich. Film ten całkowicie zmienia twój pogląd na świat, na siebie i na innych i ukazuje, że w życiu są inne wartości, że można coś zmienić i żyć inaczej.
Można wymieniać to godzinami, a mówić nawet i dniami. Film jest niesamowity. Na sekundę przychodzi mi miliony myśli na temat tego filmu i nawet nie napisałem wam 1/4 tego co powinienem napisać.

Moje nastawienie do filmu całkowicie się zmieniało. Moim zdaniem film jest za długi i miałem z niego kilkakrotnie zrezygnować. Miałem kilka przerw od niego. Nie lubię długich filmów, a szczególnie, gdy oglądam go w domu. Ten film jest świetny do obejrzenia w kinie, niestety nie w domu. Akcja jest bardzo nierozwinięta. Film jest zarazem nudny i ciekawy. MUSICIE OBEJRZEĆ. I nie możecie z niego zrezygnować, bo będziecie żałować
Moja ocena na początku wpisu wynosiła 7/10, ale teraz 10/10!

OCENIA 
10/10

Czysto technicznie:
Gatunek - biograficzny, dramat, przygodowy
Data premiery - Ziemia 1 września 2007
Kraj produkcji - Stany Zjednoczone
Czas trwania - 140 min. >>za długo<<
Reżyseria - Sean Penn
Scenariusz - Sean Penn

Filmweb.pl
ocena społeczności: bardzo dobry
 8,0/10
133.881 głosów
 78. w rankingu światowym


4

środa, 2 lipca 2014

Gabriel-Data -Przyszłość polskiej mody?-

Witam!
Ostatnio wspominałem wam o pewnym blogu (nie pamiętam czy dawałem linka czy nie). Konkretnie blog modowy i jak mówiłem, nie cierpię blogów modowych, ale ten bardzo mnie się spodobał i dałem mu obserwację, a ja obserwacji nie daje byle komu. Do rzeczy chodzi mi o blog Gabriel-Data.

Jest to blog młodego, naprawdę młodego. Dorośli mogą powiedzieć, że to jeszcze dziecko, ale ja się nie zaliczam do tego grona, bo jestem niewiele starszy. Jest to blog młodego 14 chłopca i widać, że robi to co kocha. Interesuje się modą i widać, że interesuje się modą już od bardzo dawna. Na blogu umieszcza m.in opisy kolorowych czasopism, swoje projekty (jeszcze do nich wrócę) i różne rzeczy z życia codziennego.

Gabriel posiada również opis samego siebie:
Mam na imię Gabriel. Rocznik 2000. Mam 180 cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy. Interesuję się modą i sztuką. Moje ulubione sporty to siatkówka i koszykówka. Lubię komedie i kabarety. Lubię czytać książki, moja ulubiona to Zemsta ubiera się u Prady. Ulubione filmy to Diabeł ubiera się u Prady i September Issue. Bardzo lubię projektować. Podoba Ci się blog? ZAOBSERWUJ.

Myślę, że to jest bardzo fajne rozwiązanie, ponieważ przed zaczęciem czytania samego bloga można zapoznać się z jego autorem. Sam nawet myślałem o takim rozwiązaniu, ale je nie mam za bardzo ciekawego życia. Jestem domatorem :)

A co ja bym mógł dodać o Gabrysiu? Hmm może to, że ma wizje i pomysł na siebie i, że kocha to co robi. Już po samym stylu pisania widać kim jest i kim będzie.

Gabriel jest również kreatorem mody. Na swój blog dodaje różne projekty modowe. Stroje moim zdaniem są dobre. Nawet bardzo dobre. Chłopak lubi bawić się kolorami, ma wizje na stroje, ma pomysł.
Bardzo spodobało mi się kilka stroi (będą one porozrzucane)
Oczywiście rysunki nie są dobre. Są bardzo źle zrobione. Nie mają proporcji, kreska jest zbyt ostra. Jest za twarda i jak ja to nazywam zbyt kanciasta. Ma zbyt ostre zakończenia. No i używa mazaków. Mazak nie jest za bardzo dobrym rozwiązaniem, a jeśli czasem jest dobrym pomysłem to nie zawsze i moim zdaniem powinieneś oswoić się z kredkami, ale widać, że się rozwijasz i, że rysujesz coraz lepiej.

Podsumowując. Chłopak jest bardo zdolny. Widać, że lubi to co robi. Mam nadzieję, że się nie podda, bo widać, że coś osiągnie i jeszcze o nim usłyszymy. Powodzenie :)

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony http://gabriel-data.blogspot.com/

Ps. Mam nadzieję, że się nie obrazisz za wytknięcie błędów, ale ja wiem, że mam rację, bo się na tym znam tak jak ty znasz się na modzie. Kocham rysować i rysuję już bardzo długo :)


















10

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Blogosfera

Witam!
Zakładając bloga myślałem, że blogosfera zanika. Myślałem, że kanały YT zastępują blogi, że fanpage na FB zastępują blogi i, że różne strony typu instagram zastępują blogi. I co? Byłem w błędzie. Chcąc wypromować bloga wchodziłem na zapytaj.pl .
Ludzie tam robią takie transakcje typu "obs za obs" czy "kom za kom" i to mnie się bardzo nie podoba. Co do komentarzy to mogę jeszcze znieść, ale obserwacja to już jest za dużo, bo to jest bezsensu. Po co ci obserwator, który nie będzie wchodził na twojego bloga. Ja tego nie uznaje. Jeśli ktoś pomyślał, że zgodziłem się na taki układ koniecznie proszę wycofać obserwacje. Przyznaje się mogły by być takie osoby, ponieważ czasem pewien znaleziony blog spodobał mnie się i go skomentowałem (podając link do swojego bloga) i zaobserwowałem. Nie dlatego, że taki był układ (bo układu nie było) tylko dlatego, że podoba mnie się ten blog i go teraz czytam.
Ale nie o to chodzi. Właśnie wchodząc na stronę zapytaj przemieszczałem się na blogi, a z tych blogów na inne blogi i tak dalej i tak dalej.
Dotarłem do 2 wniosków:
1. Jest za dużo blogerek modowych.
2. Blogerzy reklamują się na niespójnych blogach.

Ad. 1
Przeszukując blogi co 3 lub 4 nie był blogiem o modzie. Powtarzam nie był. Pomijam fakt, że te blogi były okropnie skonstruowane i, że nie posiadały zdj. własnych stylizacji. Oczywiście znalazłem kilka fajnych blogów np. dziewczyna dodaje recenzje książek, lub znowu dziewczyna, która porusza trudne tematy (w najbliższym wpisie opowiem o niej), no i dziewczyna, która opisuje życie polskiej lolity (zaciekawiło mnie to bardzo), no i  tym razem chłopak. Blog i chłopak niezwykły, ponieważ blog był o modzie i był o projektowaniu ubrań. Chłopak miał chyba 14 lat. O dziwo był to 1 blog o modzie, który spodobał mnie się. Miał dobrą treść, dobre zdjęcia i był dobrze zrobiony pod względem wyglądu.

Ad. 2
Blogerzy reklamują swoje blogi na innych blogach. Moim zdaniem blogerki modowe mają reklamować się na innych blogach modowych, a nie na bloagach: modowych, o robieniu zdjęć, o  życiu i o wszystkim innym. Moim zdanie to jest złe, bo nie trafiasz do potencjalnego odbiorcy.


0

piątek, 27 czerwca 2014

Igrzyska śmierci - Susan Collins

Cześć!
Postanowiłem nieco urozmaicić bloga i co piątek będą pojawiać się na blogu recenzje książek/filmów/seriali. Mam nadzieję, że spodoba wam się taki pomysł :)

Wielu z was na pewno słyszało historię Katniss Everdeen, Peeta Mellark i Gale Hawthorne. Czyli bohaterów książki "Igrzyska śmierci". Przytoczę wam teraz szybki skrót fabuły. Z czystego lenistwa skopiuje skrót fabuły ze strony igrzyska śmierci wiki.

Tom I - Igrzyska śmierci
"Na ruinach dawnej Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem, z imponującym Kapitolem otoczonym przez dwanaście dystryktów. Okrutne władze stolicy zmuszają podległe sobie rejony do składania upiornej daniny. Raz w roku każdy dystrykt musi dostarczyć chłopca i dziewczynę między dwunastym a osiemnastym rokiem życia, by wzięli udział w Głodowych Igrzyskach, turnieju na śmierć i życie, gdzie może przeżyć tylko jeden uczestnik igrzysk. Bohaterką, a jednocześnie narratorką książki jest szesnastoletnia Katniss Everdeen, która mieszka z matką i młodszą siostrą w jednym z najbiedniejszych dystryktów nowego państwa. Katniss po śmierci ojca jest głową rodziny a musi troszczyć się o młodszą siostrę i chorą matkę, a jest prawdziwa walka o przetrwanie."

Myślę, że nie ma potrzeby wypisywać treści fabuły kolejnych dwóch tomów, ponieważ dodam wam linka do wiki igrzysk śmierci i tam z łatwością odnajdziecie pozostałe książki. Dodam jeszcze, że 2 część to "W pierścieniu ognia", a 3 "Kosogłos". Druga część mnie nie zadowoliła mogłaby być lepsza (a najlepiej zupełnie inna), a trzecia zadowoliła mnie w 50%.

Zapytacie "Dlaczego pokochałeś tę książkę ?". Powodów jest bardzo wiele. Między innymi z powodu małej Rue, z winy zabawnej Effie, również z powodu przeraźliwego prezydenta Snowa i uroczego Cinny, ale chyba najbardziej dlatego, że tamten świat przeraźliwie przypomina naszą rzeczywistość. Nie mówię tylko o głodowych igrzyskach. Oczywiście każdy wpadnie na to, że one miały przypominać nasze durne teleturnieje (typu "Mam talent", "Xfactor" czy "Top model" ) i pokazać, że moją bardzo dużą władzę, bo już czasami uczestnicy muszą wykonywać różne, czasem niebezpieczne zadania, a co będzie za te 50 czy 70 lat ? Przecież w tedy też będzie trzeba zadowolić widza. Chodzi mi również np. o Cinnę. Miał on już dość podłej rzeczywistości. Nie chciał należeć do tamtego świata i uważał, że Katniss może coś zmienić i pomagał jej jak tylko mógł i co się z nim stało ? Został zamordowany przez to, że chciał coś zmienić na lepsze. Niestety, ale w dzisiejszych czasach to też ma miejsce. Mam na myśli również postać prezydenta Coriolanusa Snowa, który dla władzy zrobił wszystko, aby dostać się na szczyt zabijał swoich przeciwników.

Książka podoba mnie się dlatego również, bo nie pokazuje tylko pozytywnych cech ludzi np. super Katniss, która dla rodziny wygra nawet głodowe igrzyska, bo wie, że jej rodzina bez niej sobie nie poradzi czy Peeta, który za swoją miłość - Katniss - odda własne życie, ale książka ta ukazuje również cechę jaką jest słabość, np. Haymitch, który po wygraniu igrzysk nie mógł pogodzić się z okrutną rzeczywistością i się rozpił czy mama Katniss, która po utracie męża załamała się.

Kocham tę książkę dlatego, że porusza trudne tematy i tak naprawdę trzeba dojrzeć do niej, aby ją zrozumieć.


Z tym pozytywnym akcentem zostawiam was i jeśli nie przeczytaliście książki gorąco wam ją polecam :)

Źródło:
igrzyskasmierci.wikia.com


5

środa, 25 czerwca 2014

Donatan i Cleo !

Witam!
Nie ma osoby w Polsce, która by nie słyszała piosenki "My Słowinie" i jej przeróbek. Jestem pewien, że nie ma takiej osoby. Osobiście to ta piosenka mnie się podobała. Banalna nuta, banalny tekst, bez przesłania. Takie piosenki lubię. Przyznaje się. Mnie trudno zadowolić, bo jestem perfekcjonistą. Kocham niebanalną sztukę, niezwykłe, piękne rzeczy. Nie muszą one być luksusowe, ja bardzo lubię styl ten starszy styl. Stare rzeczy mają swoją duszę, a nie są drogie. Nie zawsze. Nieważne dziś o Donatanie.
Wracają do "My Słowianie" to piosenka była spoko. Piosenki dla mnie nie muszą być wyższej półki, lubię banalne piosenki. Każda piosenka nie usatysfakcjonuje. Gdy usłyszałem "My Słowianie" po angielsku to sobie pomyślałem nawet spoko. Nie przypadło mi do gustu. Potem była 3 wersja "My Słowianie" też po angielsku. Tym razem w ogóle mnie się nie podobała, bo zabrali jej od pierwowzoru wszystko to co mi się podobało i jedyne to co zapamiętałem to (przepraszam za wyrażanie) majtanie dupami.
Donatan wydając 3 wersje "My Słowianie" pokazał tylko to, że nie ma umiaru w kwestii pieniężnej. Okazało się, że "My Słowienie" stało sie hitem to chciał wycisnąć z tej piosenki jak najwięcej kasy. A to już nie jest fajne.
W końcu Donatan wydał razem z Cleo nową piosenkę "Cicha woda". Wystąpił tam również jakiś Sitek czy coś takiego. Piosenka wpada w ucho. Mam ją na playliście w telefonie, ale unikam jej ja ognia. Zupełnie mnie się to nie podoba. W ogóle nic do siebie nie pasuje. Wszystko zostało wybrane przypadkowo i wydaje mnie się, że piosenka ta została zrobiona na szybko, żeby ich sukces zbytnio nie zmalał. Jak widać po samym serwisie YT. Sukces się nie powtórzył i tak na marginesie wydaje mnie się, że to jednorazowy sukces.
0

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Karolina Czarnecka - przyszła twarz polskiego kina ?

Witam!
Na pewno każdy słyszał o Karolinie Czarneckiej czyli o dziewczynie, która zaśpiewała "Hera, koka, hasz, LSD". Zaśpiewała tą piosenkę na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Karolina jest magistrem sztuki lalkarskiej, teraz stara się o dyplom na Warszawskiej akademii teatralne (wydział aktorski). Być może kiedyś zobaczymy ją na ekranach naszych telewizorów lub na deskach teatru. Piosenka, którą zaśpiewała Karolina ma obecnie 9 919 090 wyświetleń i 78 227 łapek w górę. Karolina w pewnym wywiadzie powiedziała, że wybrała zupełnie inną piosenkę, ale właśnie tę piosenkę (Hera, koka, hasz, LSD) przydzielił jej profesor. Jak widać nie wyszła na tym źle. Chciałbym dodać, że oryginał to Heroin and Cocain zespołu The Tiger Lillies i uważam, że wykonanie Czarnieckiej jest o niebo lepsze.



Być może nie każdy wie, że Karolina zaśpiewała różne nietypowe piosenki, które nie są tak znane jak "Hera, koka, hasz, LSD" np. " Śliczna, higieniczna" (oryginał Andrzej Piekarczyk), czy "Marzenie o lataniu".



Wróciwszy jeszcze to piosenki "Hera, koka, hasz, LSD" to wydaje mnie się, że tam nie było żadnego przypadku. Wszystko było dobrze dobrane do repertuaru. Doskonale wybrany był strój, doskonale wymawiane były słowa, piosenka była bardziej mówiona niż śpiewana. Oczywiście nie da się ukryć wręcz choreografii Czarnieckiej i to mnie się chyba podoba najbardziej, że połączyła grę aktorską z piosenką i zrobiła to nie byle jak.
Na koniec zachęcam was do obejrzenia, może i trochę nieaktualnego wywiadu, ale zachęcam :)




0

piątek, 20 czerwca 2014

Przegrać na starcie?

Witam!
Tak naprawdę miałem pisać o czymś zupełnie innym, ale działam pod wpływem impulsu. W sumie to większość ważnych decyzji podejmuję pod wpływem impulsu ;p Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, ale żyje i miewam :D
Do rzeczy. Na pewno znacie jakieś osoby, które na starcie zniszczyły życie. Ja też. Często się zastanawiam, dlaczego tak robią, bo znam takie osoby, które pochodzą z rodzin patologicznych, z rodzin bardzo bogatych i z rodzin zwykłego "Kowalskiego" i wszystkie te osoby postępują tak samo. Zaczyna się od nieodpowiedniego towarzystwa, następnie imprezy i alkohol, pod koniec narkotyki i ... i albo się zmieniają, albo całkowicie się zatracą, ale to też nie musi dotyczyć tylko młodzieży, zdarza się, że osoba, która ma już rodzinę i poukładane życie tak samo postępuje, ale teraz zajmę się młodzieżą.
Moim zdaniem najgorzej jest, gdy takie dziecko nie przechodzi do następnej klasy, bo wtedy już praktycznie nie ma ratunku. Ma już całe życie za sobą. Nie będzie mieć godnego życia na, które każdy zasługuje. Niezależnie od zdrowia, niezależnie od stanu materialnego. Każdy zasługuje na godne życie i nie można nigdy, nawet gdy jest na straconej pozycji !
Tylko ja nigdy nie mogę jakoś sobie wyobrazić, dlaczego tak postępują. Rozumiem, że mogą mieć problemy, ale każdy ma problemy. Ja też i to nie takiej kategorii np. rozbiłem talerz czy zepsułem telefon tylko poważne problemy i jakoś sobie radzę. Cały czas sobie jakoś radzę być może dlatego, że mam marzenie i do niego dążę. Może to pomaga? Nie wiem ... .
A przy okazji. Zauważyliście taką tendencje, że ostatnio dziewczyny częściej się buntują niż chłopcy? Teraz dziewczęta są wulgarne, niewychowane i bezczelnie. Może zawsze tak było, tylko ja tego nie zauważałem. Koniecznie napiszcie w kom :D

A zapomniałem i nie chce mnie się gdzieś tego wtrącać. Najbardziej mnie martwi, gdy dzieci (tak naprawdę dzieci, bo gdy nawet mają ponad 18 i coś takiego robią to mentalnie nie są dorośli), gdy dzieci zaczynają interesować się "religią" i czytają takie rzeczy jak biblia szatana, czy zaczynają się bawić w wywoływanie duchów. AA i zawsze w okresie buntu tak okropnie się szpecą. Wepchają sobie tych kolczyków ile się da. Masakra dobra ok lecę :D
0

środa, 18 czerwca 2014

Przeterminowane produkty !

Witam!
Całkiem niedawno wybrałem się do sklepu (Biedronka) i z pośród kilku produktów wybrałem sobie zupę, krem z dyni. Bardzo lubię pestki dyni (w ciastkach, w bułce) to pomyślałem, że zupa dyniowa też może być dobra tym bardziej, że zawsze chciałem zjeść i ciasto dyniowe i zupę dyniową oraz inne dyniowe danie :) Niestety jak wróciłem do domu okazała się, że zupa jest przeterminowana. Oczywiście nie wydałem dużej kwoty, ok. 6 zł, na ten produkt, ale moim zdaniem skandalem jest to, że jedzenie w sklepie jest przeterminowane, nawet jeśli produkt jest na promocji.

Sytuacja dosłownie z wczoraj. Byłem sobie w Auchan'nie. Chciałem kupić sobie coś do picia i rzuciła mi się w oczy butelka z jakimś napojem. Zobaczyłem na cenę - ok. 9 zł. Popatrzyłem na datę ważności, na początku oniemiałem bo data była wyznaczona na 18.09.2013. Dla mnie jest to niedopuszczalne, że przez prawie rok nikt nie zobaczył tej butelki. Na dodatek była ona wystawiona na takiej wysokości, że odrazu wrzuca się w oczy. Tak na marginesie to postanowiłem, że już raczej nie będę nic kupować w tym sklepie ponieważ mają bardzo skromny asortyment. Jedynym plusem są duże ilości książek.

Co wy sądzicie o takich incydentach? Mnie osobiście tak to zraziło, że teraz na wszystkich produktach patrzę na datę ważności. Nawet na tych co nie kupuję ;)
0
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.